Gry dla dzieci

Gry wideo to pożywka dla mas. Grają w nie wszyscy, bez względu na status społeczny, zajmowane stanowisko czy nawet – paradoksalnie – stosunek do nich.Tym bardziej, że w obecnych czasach trzeba wykazać się wyjątkową odpornością i samozaparciem, aby cyfrowa przygoda w dowolnej postaci, nie dosięgnęła Cię w życiu codziennym.

Ustatkowani gracze mają ten komfort, że nie tylko rozpoznają IP jeszcze przed fizycznym zetknięciem się z tytułem, ale potrafią również z pełnym przekonaniem wskazać produkcje dedykowane młodszym odbiorcom oraz uzmysłowić potencjał w nich drzemiący rodzicom tychże dzieciaków.

Artykuł dedykowany jest po części im wszystkim – tak zorientowanym graczom, najmłodszym odbiorcom tego medium, jak i rodzicom; każdy z nich znajdzie w nim coś dla siebie. Zerknijmy zatem na pierwszą część subiektywnego zestawienia gier, w które powinieneś zagrać nim… dorośniesz!

Just Dance

Just Dance to seria gier rytmiczno-muzycznych sygnowana logotypem Ubisoft. Począwszy od 2009 roku, kiedy gra o tytule obowiązującym obecnie całą serię została wydana, cieszy się nieustającą sympatią głównie młodszych grup odbiorców. Trafiła zresztą na niemałą ilość hardware’u, także nie powinieneś mieć najmniejszych problemów aby móc rozkoszować się rzeczoną produkcją.

W harcerskim skrócie – w grze należy imitować taniec postaci, którą widzimy na ekranie telewizora, wyginając się w najlepsze. Tobie również, wraz z dzieciakami u boku, przyjdzie gimnastykować i ciało, i duszę bowiem młodszym staniesz się momentalnie. I choć jedynie na chwilę, podejrzewamy że idącą za tym zabawę zapamiętasz na długo.

PaRappa the Rapper

Kiedy blisko 20 lat temu, na pierwszej konsoli sygnowanej logotypem PlayStation miałem przyjemność sterować postacią PaRappy, nie sądziłem że dwie dekady później będę miał przyjemność wprowadzać w meandry sterowania gry własnego syna. Pisząc to mam na uwadze całokształt przekazu, jaki Masaya Matsuura wtłoczył w przygody papierowego rapera.

Jeśli na Twoim strychu wciąż leżakuje PS One odkurz je w najlepsze i daj poznać rodzinie sympatycznego PaRappę. Jeśli nie, od biedy odpal PlayStation 4, chociaż konwersji na tę platformę nie można akurat zaliczyć do przesadnie udanych… W obu jednak przypadkach bądź świadomy, że szybko konsol nie wyłączysz. A kto wie, może i nie oddasz tak łatwo joypada, cicho podśpiewując pod wąsem “Kick, punch, it’s all in your mind“…

WarioWare

Wario Land: Super Mario Land 3 – od tej pozycji zaczęło się wykorzystywanie franczyzy Wario, czyli złego “brata bliźniaka” Mariana. Postaci nietuzinkowej, mającej swoich zwolenników, ale i przeciwników doszukujących się w niej jedynie dodatkowych pieniędzy spływających do portfeli włodarzy japońskiego giganta.

Niemniej jednak – ręczę za słowo – Twoje pociechy nigdy nie spojrzą na niego w podobny sposób, dostrzegając jedynie sympatyczną postać. Jeśli posiadasz konsolę Nintendo oraz dowolny z tytułów, w których występuje Wario, nie wahaj się ani chwili by go użyć. Przekonany jestem, że dostrzeżesz w grze drugie dno, szybko zapominając o czekających na Ciebie obowiązkach domowych.

Gry dla dzieci

Patapon

Seria Patapon zadebiutowała w Europie w 2008 roku na konsoli PlayStation Portable, przy okazji umiejętnie łącząc elementy gry strategicznej z muzyczną. Zadaniem gracza było prowadzenie armii brzydkich jak noc Pataponów, kontrolując ją jednocześnie dzięki charakterystycznym dla gry rytmom.

Jeśli nie miałeś sposobności nigdy w nią zagrać, koniecznie nadrób zaległości. To gra inna niż wszystkie, idealna na krótkie sesje przed snem tudzież w wesołym rodzinnym gronie w leniwe, zimowe popołudnie. Przemocy tam nie uświadczysz, za to pokłady dobrej zabawy zostały zaszczepione na każdym kroku. Sam również oddaj się rozgrywce. Nie pożałujesz!

Mario Party

To, że Mario jest zjawiskiem nie tyle stricte gamingowym, co popkulturowym wiadomo nie od dzisiaj. Ogromna ilość gier wydanych, nie mniejsza zapowiedzianych i wielka popularność sprawiają, że kwestią czasu było osadzenie tejże postaci w grze dedykowanej szerszemu gronu odbiorców.

Wręcz niemożliwym wydaje nam się, abyś nie grał w jakąkolwiek odsłon Mario Party. Tych tylko z głównego nurtu ukazało się dziesięć, od Nintendo 64 począwszy na Wii U skończywszy (ale zdarzają się również odsłony takie jak Mario Party: The Top 100, której recenzję zamieściliśmy na Ustatkowanym Graczu). Gdyby jednak okazało się, że opisywaną serię gier omijałeś dotychczas szerokim łukiem, mocno namawiamy do włączenia którejkolwiek z odsłon. Zrób to jeszcze zanim dorośniesz!

Professor Layton

Professor Layton to kolejna, na pozór skierowana jedynie dla najmłodszych odbiorców, seria gier wideo, bez której trudno byłoby wyobrazić sobie obecną pozycję developera, czyli studia Level-5. Nikt zresztą nie wróżył aż takiej kariery tytułowemu bohaterowi, kiedy ten zadebiutował w 2007 roku w grze Professor Layton and the Curious Village. A tymczasem franczyza obejmuje już siedem gier i film.

Wszystkie tytuły z profesorem w roli głównej sprzedały się w liczbie ponad 10 milinów sztuk. Jeśli nie znajdujesz się w tej puli szczęśliwców, nabądź go przy pierwszej nadarzającej się okazji. Jest bowiem idealna dla młodszych duchem i ciałem, trafiając w gusta graczy niedzielnych, ale i doświadczonych. Bo o tym, że postaci Hershela Laytona znać nie wypada, przez grzeczność nie wspominamy.

Gry dla dzieci

Angry Birds

Nie ma natomiast człowieka, który nie kojarzyłaby gry Angry Birds. Póki jeszcze opierzeni bohaterowie występowali jedynie na ekranach smartfonów, można było spotkać personę, której tytuł Rovio Entertainment Ltd mówił niewiele bądź nic. Jednak po sukcesie kinowym animacji, kolejnych produktach zalewających z siłą huraganu dyskonty spożywcze i sklepy z ubraniami aż wierzyć się nie chce, że znajdzie się ktoś, kto może nie kojarzyć znanej marki.

Ty ją rozpoznajesz – to więcej niż pewne! Aczkolwiek w natłoku innych pozycji istnieje spora szansa, że zwyczajnie o niej zapomniałeś. Może zatem warto, abyś odświeżył sobie pamięć, ponownie ściągając Angry Birds z Google Play?

Duck Hunt

Wraz z kolejnym proponowanym tytułem cofniemy się w przeszłość do lat 80. XX wieku; do czasów kiedy NES panował w najlepsze. To właśnie wówczas stworzona została przez Intelligent Systems i wydana przez Nintendo gra Duck Hunt, której założenia zna pół świata, więc i nadwyrężać klawiatury w celu ich odświeżenia sensu większego nie ma.

Jest natomiast w tym, aby uzmysłowić Ci jak wiele tracisz nie dostrzegając w prostocie jej założeń ogromnego potencjału! Retro-turniej dla znajomych? Jak najbardziej! Przybycie na Pixel Heaven i próba zmierzenia się z lepszymi od Ciebie? Cóż, wreszcie by wypadało… Tym bardziej, że prosta mechanika i nieskomplikowana rozgrywka trafi nawet do najmłodszych. No i ten pies!

Tetris

Tysiące razy powielany schemat, setki tysięcy kopii wydanych bez należnych twórcy tantiemów i gra rozpoznawana na całym świecie. Oto Tetris – synonim wszystkich wyżej przytyoczonych przykładów i niestety również znak czasów i ustroju, jakie panowały w Związku Radzieckim w chwili debiutu tej niewielkiej gry logicznej.

Tymczasem tytuł ten, w zalewie tysięcy produkcji wrzucanych co dnia na Google Play / iStore’a, może nie być kojarzony przez Twoje dziecko. Jeśli zatem rodzicu, po wypowiedzeniu słowa Tetris napotkasz na pusty wzrok najmłodszych reprezentantów rodu, koniecznie zadbaj o to, aby ci nadrobili zaległości. Przy okazji możesz opowiedzieć im w gruncie rzeczy smutną historię o Pażytnowie, geniuszu niejednokrotnie przymierającym głodem.

Pac-Man

Jestem przekonany, że tę postać kojarzą wszyscy – Ty z racji wieku i doświadczenia, Twoje dzieciaki z racji animowanego serialu, który można odszukać chociażby na platformie Netflix.

Nie o postać jednak nam chodzi, a o grę wideo, która dzięki duetowi Tōru Iwatani i Toshioi Kai święci triumfy po dziś dzień, choć sama ukazała się w 1980 roku. Nie pamiętasz rozgrywki uskutecznianej za dzieciaka? Przypomnij ją sobie koniecznie, na dowolnej w zasadzie platformie, która wpadnie Ci w ręce – tyle konwersji tytułu wykonano. Nie znasz jej? W takim razie zalecamy lekturę naszego bloga od pierwszego wpisu, bo uwierz – trochę wiedzy masz do nadrobienia!

CDN.