Red Dead Redemption 2

Najbardziej oczekiwany western na konsolach wreszcie doczekał się gorącej zapowiedzi. Red Dead Redemption 2 jest już oficjalnie potwierdzone. Perfekcyjne podgrzewanie atmosfery to już stały punkt programu i rozpoznawalna wizytówka Rockstar Games. Tak właśnie się to robi!

Są takie dni, raz na długi czas. Dni wyjątkowe, pełne domysłów, emocji i nadziei. Ostatnio najpewniej byłeś świadkiem kolejnych wyjątkowych chwil zaserwowanych Ci przez Rockstar Games. Amerykańskie studio już dawno przyzwyczaiło graczy na całym świecie nie tylko do solidnych i dopracowanych produkcji, ale także do sposobu samej zapowiedzi ich kolejnego gorącego hitu. Nie inaczej było z Red Dead Redemption 2, gdzie w całkowitym zaskoczeniu, pokazano tajemnicze grafiki, potem regularnie podgrzewano atmosferę, aby wreszcie ujawnić światu opisywany tytuł. Spokój, cierpliwość i enigmatyczność stale towarzyszą zapowiedziom gier tego uznanego developera.

Choć już od dawna mogłeś usłyszeć plotki o pracach nad kolejną odsłoną serii Red Dead, to nie były one w żaden sposób potwierdzone. Tam ponoć wyciekła mapa gry, tu były pracownik prezentował CV z intrygującym wpisem, świadczącym o stosownych pracach przy nowej przygodzie z Dzikiego Zachodu, ale były to jedynie domysły. Wreszcie nadszedł dzień, w którym logotyp tej znanej we wszystkich serwisach społecznościowych firmy widniał na stosownie przekształconym tle. I wtedy dopiero się zaczęło…

Logo na czerwonym tle

To było jak grom z jasnego nieba; zapowiedź niespodziewana i fascynująca zarazem.Logo Rockstar tym razem widniało na czerwonym tle, doskonale znanym fanom gry Red Dead Redemption. We wszystkich serwisach społecznościowych zaczęły się pojawiać komentarze ze spekulacjami, pomysłami i propozycjami graczy z całego świata, dotyczącymi nowej zapowiedzi. To nie koniec, bo na drugi dzień Rockstar dołożył do pieca i zmienił grafikę na bardziej interesującą z siedmioma bohaterami na głównym planie. Po tym ruchu internet oszalał. Ponownie pojawiło się tysiące komentarzy, zapytań, wywodów czy nawet analiz tajemniczej siódemki śmiałków. Co ciekawe po ujawnieniu tajemniczych grafik, nawet akcje Take-Two zaliczyły znaczny wzrost wartości na giełdzie. Proszono, wręcz błagano programistów o skrócenie męki, jakiekolwiek wyjaśnienie, zwiastun czy wreszcie oficjalną zapowiedź nowej gry z akcją na Dzikim Zachodzie. No i zlitowali się…

Red Dead Redemption 2

Red Dead Redemption 2 – prequel, sequel czy nowości?

…choć nie do końca. Zdolna ekipa pokazała wprawdzie pierwszy zwiastun, jednak w odczuciach wielu nie był on spełnieniem marzeń, a na pewno był zdecydowanie zbyt krótki. A przecież to znana polityka developera, składająca się na stopniowe podgrzewanie emocji. Pokazano piękne widoki, florę i faunę, osobę mówiącą o rychłej ucieczce, pociąg, bizony czy wreszcie „siedmiu wspaniałych” gnających na koniach hen daleko. Nie odkryto jednak wszystkich kart. Nadal zainteresowani odliczają dni do kolejnego newsa bądź trailera, być może z zarysem fabuły czy fragmentami rozgrywki. Ujawniono platformy docelowe (PlayStation 4, Xbox One), bardzo ogólną datę premiery (jesień 2017 roku) i współpracę Sony ze studiem Rockstar, czego owocem ma być wcześniejszy dostęp do wybranych dodatków. Niestety kolejny raz platforma PC została pominięta, a zdegustowani gracze już wzięli się za pisanie w tej sprawie petycji. Na koniec warto dodać, że wydawca wyciągnął wnioski po sukcesie GTA Online i zarejestrował domenę Red Dead Online, co dodatkowo uatrakcyjnia powstający sequel.

Gdy nadejdzie czas, musisz uciekać

Kto ma odliczać czas i uciekać, nie oglądając się za siebie? Czy pojawi się młodszy John Marston? Siedmiu rewolwerowców to banda zwyrodnialców Dutcha van der Linde i Billa Williamsona, ekipa pościgowa czy całkiem nowi bohaterowie? Czy tytuł pojawi się na PlayStation 4 Pro i Project Scorpio? Pytań wciąż jest niemało, jednak na odpowiedzi będziesz zmuszony poczekać. Powinieneś mieć także na uwadze, że do premiery pozostało naprawdę dużo czasu. Jedno jest jednak pewne – przez pozostały okres produkcji należy być przygotowanym na skąpe i odpowiednio dozowane informacje o grze.

Z drugiej strony można pozbyć się obaw o zmarnowany potencjał, niedopracowaną produkcję czy problemy z efektywnością. Konkurencja mająca plany na wydanie gry jesienią przyszłego roku już teraz poszukuje alternatywnego wyjścia dla swojej wirtualnej propozycji. To będzie kolejny hit Rockstara i zakupowy pewniak 2017 roku. Inna opcja nie wchodzi w grę!