Plotki mówiły, że pierwsza wizja gry miała zawierać elementy otwartego świata i trybu wieloosobowego. Na szczęście twórcy zrezygnowali z takiego podejścia i skupili się na przygodzie dla pojedynczego gracza.
W wywiadzie dla PlayStation Blog Japan (tłumaczenie GamesRadar+) reżyser Koshi Nakanishi powiedział, że prace nad Resident Evil Requiem rozpoczęły się, „na małą skalę”, około sześć lat temu. Jednak obecna forma (single player), w którą przyjdzie zagrać już pod koniec lutego pojawiła się około trzy lata temu.
Z pewnością niektórzy będą się dziwić, bo Resident Evil Village ukazało się w 2021 roku, ale Nakanishi zawęża chronologię, dodając że prace rozpoczęły się po pozornym zakończeniu historii Ethana w Resident Evil 7 i podczas prac przy Resident Evil Village. Reżyserem tego drugiego tytułu był Morisama Sato, co pozwoliło Nakanishiemu skupić się na Requiem.

Oba tytuły odegrały znaczącą rolę w kształtowaniu filozofii projektowania lokacji w kolejnej grze, ale ekipa (w odpowiedzi na opinie graczy) ostatecznie zdecydowała się powrócić do Raccoon City. Nakanishi przyznaje, że obie gry były nieco oderwane od fabuły znanej w grach do Resident Evil 6, jednak twórcy postanowili do niej wrócić, jednocześnie ciesząc się z dobrego przyjęcia „siódemki” i Village przez graczy.
Resident Evil Requiem ukaże się 27 lutego i, w przeciwieństwie do poprzednich części, nie dostanie wersji demonstracyjnej. Takie podejście nie miało wpływu na liczbę zamówień przedpremierowych, która przekroczyła oczekiwania Capcomu.