HyperX Cloud Stinger Core Wireless + 7.1 to wybór prawie idealny!

Poszukiwanie jak najlepszych akcesoriów gamingowych jest w życiu gracza procesem niemalże nieustannym. Nawet jeśli aktualnie posiadana konfiguracja spełnia nasze oczekiwania, ciągle, często podświadomie, wewnętrzny radar wyłapuje coraz to nowe możliwości jej rozbudowy. W moim przypadku zdecydowanie tak to właśnie wygląda, szczególnie jeżeli chodzi o słuchawki. Zawsze więc kiedy nadarza się okazja testowania „audio-nauszników” cicho liczę na znalezienie swojego słuchawkowego ideału.

Po około 2 tygodniach spędzonych z Cloud Stinger Core Wireless 7.1 od HyperX mogę śmiało powiedzieć, że zestaw ten, choć nie pozbawiony wad, uplasował się na najwyższym miejscu mojego dotychczasowego, prywatnego rankingu. Ale po kolei.

Zacznijmy od mocnych stron

Niezwykle istotnymi aspektami, na które chcę zwrócić uwagę w pierwszej kolejności to zaskakująco niska waga oraz jakość wykonania produktu firmy HyperX. 240 gramów (wg. informacji od producenta) zaczyna być odczuwalne na głowie dopiero po dłuższym czasie korzystania. Ale i wtedy nie jest to dyskomfort ograniczający przyjemność użytkową. Przy czym mała waga absolutnie nie przekłada się negatywnie na wrażenia wizualne. Solidny, plastikowy kabłąk kryje regulowane metalowe suwaki, a bryły nauszników (z opcją dopasowania kąta nachylenia względem głowy), pomimo dosyć obszernej powierzchni, spójnie dopełniają całość konstrukcji.

Cloud Stinger

Czarny kolor, z subtelnymi motywami zawierającymi logo firmy, jej pełną nazwą wytłoczoną na wierzchu kabłąka, ostro zakończonymi krawędziami i umiejętnie rozlokowanymi na obudowie przyciskami nadają słuchawkom bardzo przyjemnego sznytu elegancji.

Podobnie pozytywne doświadczenia związane są z tym jak testowany zestaw radzi sobie z jego głównym przeznaczeniem, czyli przekazywaniem sygnału audio. Dźwięk jest bogaty, przestrzenny, klarowny zarówno jeżeli chodzi o wysokie, średnie czy niskie tony. I dzieje się tak bez względu na to czy słuchamy muzyki, zanurzamy się w brzmienia gier, czy oglądamy filmy. Przy każdej z tych opcji miałem tylko i wyłącznie przyjemne odczucia.

Cloud Stinger 1

Dodatkowo całkiem solidny docisk skutecznie wycisza otoczenie, a elastyczne poduszki chronią małżowiny uszne przed bólem zwłaszcza jeżeli ktoś, tak jak ja, nosi okulary. Potencjometr kontrolujący siłę sygnału ma pozytywnie szeroki zakres, a słuchawki radzą sobie doskonale nie tylko kiedy głośność ustawimy na maksymalną wartość, ale także przy bardzo cichych rejestrach.

Cloud Stinger 2

Mocną stroną Cloud Stinger Core Wireless 7.1 jest także zasięg połączenia bezprzewodowego. Sygnał w zasadzie wcale nie tracił na sile i jakości nawet jeżeli od komputera lub konsoli dzieliło mnie kilkanaście dobrych metrów wraz z zamkniętymi drzwiami. Zdecydowanym plusem słuchawek jest również czas ich działania, który jest na tyle długi, że można zapomnieć o konieczności ładowania.

Jeżeli chodzi o mikrofon natomiast, to bez dwóch zdań spełnia on swoją rolę i do niczego nie można się specjalnie przyczepić. Testowałem go zarówno na laptopie jak i konsoli. W obu przypadkach jakość rozmów oceniam celująco.

A teraz kilka malutkich łyżek dziegciu

Aby w jeszcze większym stopniu polepszyć wrażenia odsłuchowe producent sugeruje zainstalowanie aplikacji NGENUITY, za pomocą której istnieje możliwość aktywowania trybu 7.1. Korzystanie z tej opcji dostępne jest tylko kiedy zestaw podłączamy do laptopa, do tego z systemem Windows 10. Na konsoli PS4 podobnej modyfikacji nie doświadczymy. Nic jednak straconego. Wspomniany tryb to wg. mnie niestety raczej mało udany zabieg, gdyż specjalnej różnicy w stosunku to normalnego funkcjonowania słuchawek nie zauważyłem. Momentami wydawało mi się nawet, że brzmienie a’la 7.1 traciło znacznie na jakości.

Cloud Stinger 3

Pewnego rodzaju dyskomfort według mnie może też powodować sposób podłączenia zestawu do komputera i konsoli. Co prawda wszystko co musimy zrobić to włożyć do portu USB dołączony do kompletu adapter, aby już po chwili cieszyć się bezprzewodowymi nausznikami. Jednak kiedy wspomniana część raz po raz jest przez nas przekładana z urządzenia do urządzenia, a czasami w ogóle z niej nie korzystamy, istnieje ryzyko zgubienia tego dosyć małego akcesorium. O wiele lepszym i bardziej oczywistym rozwiązaniem w tej sytuacji byłaby możliwość korzystania z połączenia bluetooth, którego jednak testowany zestaw nie posiada.

Cloud Stinger Core Wireless 7.1 – bardzo dobra jakość za sensową cenę

Podsumowując mój test mogę spokojnie napisać, że jeżeli szukacie zestawu słuchawkowego, który bardzo dobrze balansuje oferowaną jakość z ceną jaką trzeba za nią zapłacić, to z ręką na ustatkowanym sercu produkt firmy HyperX polecam. Wersję bezprzewodową można znaleźć już za 300 zł, co wydaje mi się być bardzo rozsądnym kosztem za to co otrzymujemy w zamian.

Plusy

  • niska waga połączona z wygodą użytkowania
  • jakość wykonania
  • czas i zasięg pracy
  • bardzo dobry docisk do uszu
  • przestrzenne i bogate brzmienia

Minusy

  • brak możliwości połączenia przez bluetooth
  • wątpliwe działanie trybu 7.1
5

Bardzo dobry