polskie gry mobilne

Coraz więcej polskich ekip developerskich tworzy gry mobilne. Co ciekawe, wiele produkcji jest naprawdę godnych uwagi. Postanowiliśmy więc zebrać w jednym miejscu najciekawsze, naszym subiektywnym zdaniem, pozycje. Podobne zestawienia będą pojawiały się na łamach Ustatkowanego Gracza regularnie, więc jeśli interesują Cię mobilne tytuły, wspomniany cykl dedykowany będzie właśnie Tobie!

Czerwiec obfitował w pokaźną ilość polskich gier mobilnych. Według naszej, aż siedem aplikacji stworzonych przez rodzimych developerów zasługuje na zainstalowanie ich na Twoim urządzeniu.

BlackSmith HIT

BlackSmith HITJeśli marzyłeś o tym, aby zostać kowalem, nadarza się idealna okazja, aby poczuć żar paleniska i iskry sypiące się spod młota. BlackSmith HIT od rodzimego ENTERi to bardzo prosta, ale piekielnie wciągająca gra, polegająca na jak najszybszym kuciu rozgrzanego żelaza i odrzucaniu zimnych jego fragmentów.

Choć całość sprowadza się do naciskania rogów ekranu z odpowiednim wyczuciem, BlackSmith HIT potrafi nadzwyczaj mocno wciągnąć. Wraz ze zdobywanymi specjalnymi gwiazdkami, odblokujesz dodatkowe warianty plansz, a wraz z nimi kolejnych kowali. Tym sposobem możesz kuć jako kowal-pirat lub kowal-zombie..

Gra ENTERi zdecydowanie warta jest sprawdzenia, chociażby w trakcie krótkiej wizyty w toalecie tudzież w pracy. Aplikacja (póki co) dostępna jest na urządzenia napędzane Androidem.

Bloody Finger RUN

Blood Finger RUNStudio Sleepless Clinic, po ciepło przyjętym skaczącym paluchu, zdecydowało się na kontynuację gry, czyli Bloody Finger RUN. Zasady są niezwykle podobne, jednakże tym razem musisz przeskakiwać nad rozmaitymi przeszkodami, jak chociażby piłami tarczowymi lub kolcami. Trzeba jednocześnie uważać, aby nie trafić na innego typu śmiercionośne machiny.

Bloody Finger RUN potrafi wciągnąć, jednakże rozgrywka czasami przerywana jest przez nieodpowiednio „nadsyłane” przeszkody, których zwyczajnie nie da się ominąć. Na ziemi kolce, a w powietrzu piła tarczowa i… koniec zabawy gwarantowany. Bez względu jednak na ten drobny mankament, zdecydowanie warto zagrać w grę Polaków. Gra działa sprawnie zarówno na urządzeniach hulających na Androidzie, jak i na iOS-ie.

Bouncy Balance

Bouncy BalanceRodzime PrismStudio stworzyło wciągającą aplikację, w której Twoim zadaniem jest uderzanie kulą energii w wyznaczone krawędzie ekranu, przy jednoczesnym unikaniu rozmaitych przeszkód.

Zabawa potrafi zaabsorbować odbiorcę, ponieważ nigdy nie wiesz, w które krawędzie trzeba będzie uderzyć. Ponadto, należy wykazać się małpim sprytem, aby przetrwać do kolejnego etapu. Wszelkie błędy karane są utratą cennej energii. Jeśli jej poziom spadnie do zera, cóż… gra się skończy. Bouncy Balance możesz pobrać na urządzenie napędzane Androidem.

Glutek i Kłaczek – kosmiczna przygoda

Glutek i KłaczekProdukcja OhNoo to w moim odczuciu gra miesiąca. Glutek i Kłaczek – kosmiczna przygoda jest pozycją obowiązkową w każdej rodzinie, która korzysta z urządzeń mobilnych – czy to smartfonów, czy tabletów. Nie ma zmiłuj! Zwyczajnie musisz zrezygnować z czteropaku piwa, tudzież lampki wina i zaopatrzyć się w tę aplikację.

Glutek i Kłaczek – kosmiczna przygoda nie jest typową grą. To raczej niezwykła opowieść o przyjaźni, w której narratorem jest Andrzej Ferenc. Niesamowite grafiki przygotowała natomiast Agata Karelus, którą podpytałem o proces powstawania aplikacji.

„Przygotowanie grafik zajęło mi ponad rok. Kompletnie nie z lenistwa – tylko dlatego, że pierwszy raz w życiu robiłam tak duży projekt. Każda plansza ma przecież mnóstwo ruchomych elementów i trzeba je było wszystkie narysować. Mój komputer dymił od ilości warstw w plikach – oczka zamknięte, oczka otwarte, łapka taka, łapka owaka… W dodatku OhNoo Studio potrzebowało je przecież w pełni uporządkowane i odpowiednio nazwane. Wszystko po to, aby łatwiej było im wszystko animować. Z perspektywy czasu – baaardzo tęsknię za tą orką. To było najlepsze 1,5 roku w mojej karierze.

Pomysł ewoluował podczas prac nad nim; nie było odgórnego scenariusza. Glutek i Kłaczek to trochę moi rodzice (śmiech). Mama jest Glutkiem – kocha podróżować i poznawać nowe rzeczy, mój ojciec wręcz odwrotnie – uwielbia słodkości i jest zapalonym domatorem. Zawsze marzyłam, żeby podróżowali gdzieś razem, ale nigdy tak się nie stało. Pomyślałam, że warto pokazać, że wyrwanie się z rutyny potrafi zmienić spojrzenie na świat i że najlepiej jest móc dzielić się wrażeniami z drugą osobą.”

Oprócz poznania historii przesympatycznych bohaterów, Glutek i Kłaczek – Kosmiczna Przygoda oferuje nieco rozrywki w postaci odnajdywania magicznych gwiazdek. Na każdej z plansz ukryto cztery, a odnalezienie ich wszystkich daje dostęp do specjalnego poziomu. Jestem zachwycony tą produkcją. Glutek i Kłaczek to historia skierowana do najmłodszych odbiorców, ale dorośli również powinni po nią sięgnąć.

Kickerinho World

Kickerinho WorldEuro 2016 trwa w najlepsze, a marzenie większości mężczyzn o zostaniu strażakiem odchodzi na drugi plan, ustępując miejsca sławnym piłkarzom. Kickerinho World daje Ci możliwość wykonywania efektownego dryblingu piłką.

Początkowo wszystko sprowadza się do prostego podbijania piłki, jednak z czasem akcja nabiera odpowiedniego tempa, zaś utrzymanie futbolówki w powietrzu wymaga doskonałego wyczucia i odrobiny szczęścia. Wraz z postępami w rozgrywce dochodzą nowe triki, które Twój piłkarz uczy się wykonywać. Jest ich aż 34, a na opanowanie każdego i łączenie ich w kombinacje nastręcza niemało problemów. Kickerinho World to przyjemna aplikacja, doskonale nadająca się do zabijania czasu w trakcie przerw w meczach. Gra Tabasco Interactive dostępna jest zupełnie za darmo na urządzeniach napędzanych Androidem i iOS-em.

Mroczne Legendy 3 – Miasto Cieni

Mroczne Legendy 3Artifex Mundi przyzwyczaiło mnie do wydawania dopracowanych, rozbudowanych, a co najważniejsze – niezwykle grywalnych produkcji. Nie inaczej jest tym razem. Trzecia odsłona Mrocznych Legend, o podtytule „Miasto Cieni”, to opowieść o miłości i odkupieniu, której bohaterowie padają ofiarą tragicznego konfliktu oraz własnych grzechów z przeszłości.

Sama historia jest na tyle interesująca, że kolejne ekrany zwyczajnie chciało się przechodzić. Zagadki zaserwowane przez twórców trzymają niezwykle wyważony poziom. Są zadania, których rozwiązanie jest oczywiste, ale także takie, nad którymi należy chwilę pogłówkować. Urzekły mnie pięknie zaprojektowane lokacje, które zwyczajnie muszą się podobać. Klimat jest dość mroczny, dlatego zdecydowanie nie polecam tej produkcji najmłodszym odbiorcom. Gra wymaga sporo miejsca na dysku, a da się ją zainstalować na urządzeniach działających z Android, iOS oraz PC.

Vanishing Floor

Vanishing FloorNajmocniejszą stroną produkcji VoxelTrapps jest bez wątpienia pomysł. Całość sprowadza się bowiem do szalonego rajdu przez zawieszone w powietrzu platformy, które tuż przed wskoczeniem na nie… znikają. Musisz więc zapamiętać ich układ znajdując się na poprzedniej kładce. Niby proste, ale tempo rozgrywki jest na tyle szybkie, że momentami wzrok nie wyrabia.

Oprawa graficzna nie jest najwyższych lotów, jednak nie to jest siłą tej aplikacji. Za zdobywane punkty możesz odblokowywać skórki dla fikuśnego bohatera. Vanishing Floor jest dobrą propozycją na krótkie przerwy w codziennych obowiązkach. Grę możesz zainstalować na urządzeniach z Androidem i iOS.