Targi męskich gadżetów

W dniach 14-15 listopada w Arkadach Kubickiego w Warszawie miały miejsce targi męskich gadżetów silnie korelujące tematycznie z premierą Spectre – najnowszego filmu o Jamesie Bondzie. Już na wstępie warto odnotować, że chociaż technologii w skali makro (Aston Martin) i w skali mikro (sferyczne kamery) było pod dostatkiem, tak z punktu widzenia gracza zabrakło stoisk, które mogłyby przykuć uwagę gości zainteresowanych targami. W trakcie ich trwania pojawili się oczywiście różnoracy wystawcy a sama przestrzeń targowa została podzielona na pięć części dedykowanych odpowiednio motoryzacji, zdrowiu, nowym technologiom, gadżetom i akcesoriom oraz modzie – to tak w ogólnym rozrachunku.

Celowo piszę „stoisk” ponieważ na targach choć była obecna firma Sony, skupiła się przede wszystkim na eksponowaniu smartfonów, słuchawek i aparatów fotograficznych całkiem zapominając o konsoli PlayStation 4. Prawdopodobnie uznano, że bez względu na to, jak bardzo dorosłych treści gry nie poruszają, wciąż są gałęzią rozrywki skierowaną przede wszystkim do młodego pokolenia… Nieco inaczej do powyższego zagadnienia podeszła firma ASUS Polska, która nie tylko zaprezentowała smartfony i tablety (także z serii Republic of Gamers), ale również zorganizowała konkurs, w którym można było wygrać jeden z telefonów ich flagowej linii. Już lepiej, choć dopiero Oculus zamieszczony tuż obok jednoznacznie pokazał wystawcom, że gaming to taka odnoga męskiej rozrywki, która trafia w „nieco” szerszy target niż zegarek za 40 tys. złotych tudzież inny dron.

Oczywiście nie omieszkałem porozmawiać z wystawcami (m.in. z człowiekiem od zestawów nagłośnieniowych, na których zapuszczone gry miałyby odrzut porównywalny ze startem pasażerskiego samolotu, dzięki czemu już podczas samej sekwencji odpalania konsoli tupeciki pospadałyby z naszych wyłysiałych dawno głów), podpytać o możliwości kamer sferycznych i ich potencjalnego wykorzystania w gamingu, jak również odbyć kilka rozmów biznesowych, połączonych z kurtuazyjną wymianą wizytówek… oraz…

z…

testowaniem alkoholi wszelakich i docenianiem uroku open-baru…

przez co… spisanie tej mini-relacji przyszło z większym niż sądzisz trudem.