Gloom – recenzja i opis gry

gloom

Gloom – gra niefortunnych zdarzeń od wydawnictwa Black Monk to dość mroczny tytuł, gdzie przenosimy się do świata, w którym wszyscy mają źle. Musimy się postarać, żebyśmy to my mieli najgorzej, a inni zapamiętali właśnie nas. Z serii Gloom mamy jeszcze wersje Cthulhu oraz Munchkin, ale o tym napisze innym razem. Gra karciana, która pobudzi naszą wyobraźnię.

Gloom – ale o co tak właściwie chodzi?

Naszym zadaniem jest uszczęśliwiać innych, a nasza rodzina ma cierpieć. Jeśli rodzina naszego przeciwnika jest szczęśliwsza niż nasza, to oznacza, że wygrywamy. Świat jest tak żałosny, że niech, chociaż nas zapamiętają z tego, że my mieliśmy najgorzej. Musimy umiejętnie zagrywać nasze akcje tak, by przegrać, w sensie wygrać. Zresztą, sami się przekonamy. Możemy grać mechanicznie, zgodnie z instrukcją, na sucho, ale o wiele ciekawej jest wprowadzić narracje do wydarzeń, które zgotujemy naszej rodzince.

Jak w to się gra?

Na początku wybierzmy rodzinę, której chcemy uprzykrzyć życie. Każda rodzina ma pięciu członków i właśnie tyle kart kładziemy przed sobą. Odłóżmy karty pomocy oraz niewybrane postaci na bok. Resztę kart potasujmy i rozdajmy po pięć na gracza. Pozostałe karty utworzą stos kart do dobierania, oczywiście zakryte. Zaczynamy. W trakcie swojej tury do wykonania mamy dwie akcje. Akcja – zagranie karty z ręki albo odrzucenie całej ręki, albo pas, czyli nic nierobienie. Mamy trzy rodzaje kart. Karty Wydarzeń – działają, gdy są zagrywane, następnie je odrzucamy. Karty Modyfikacji – zagrywane są jedną na drugą i pozostają na Postaci. Mają wartości samooceny oraz miewają dodatkowe efekty, wystarczy, że doczytamy to na konkretnej karcie. Karty Nagłej Śmierci – zagrywamy na Postaci, warunek, postać musi mieć ujemne punkty samooceny oraz zagranie tej karty może być tylko pierwszą akcją w turze. Grę kończymy, gdy jedna z rodzin cała już kopnie w kalendarz. Wygrywamy, jeśli mieliśmy mniej punktów.

Gloom – różnice?

Wcześniej napisałem, iż oprócz standardowego Gloom, mamy jeszcze wersje Cthulhu Gloom – gra bluźnierczych przypadków oraz Munchkin Gloom – tragikomiczna gra karciana. Pod kątem mechanicznym niczym się nie różnią. Za to cały smaczek tej gry to już zupełnie inna para kaloszy. Grając, opowiadamy historię naszych rodzin, zespołów. Tu nie chodzi jak grać, ale o to w jakim świecie toczy się nasza rozgrywka. Jeśli kochamy Munchkina i jego humor, bierzmy te wersje. Jeśli uwielbiamy świat grozy Cthulhu, no to znamy już odpowiedź. Jeśli chcemy klasycznie, to bierzmy zwykłą wersję. Dla każdego coś dobrego.

Zady i walety – czyli opinia własna co do gry

Wielką zaletą jest ciekawa mechanika oraz wysoka jakość wykonania gry. Gra zdecydowanie z opierająca się na interakcji z innymi. Tu nie gramy sami sobie. Dodatkowym atutem jest szansa na obudzenie w sobie pokładów wyobraźni. W zależności od świata, który wybierzemy mamy wielkie możliwości na tworzenie historyjek. Gra zdecydowanie na dłuższe posiadówy, ale to nie problem. Dzięki plastikowym kartom spokojnie możemy jeść i pić, nic nie napaskudzimy. Wada – dla niektórych może to być zbyt ciężki tytuł ze względu na to, iż staramy się wprowadzić jak najniższą samoocenę na członków naszej rodziny oraz ją uśmiercić. Tematyka nie za wesoła, dlatego gra raczej dla osób powyżej 13 roku życia. Otwiera umysł, można grać do 5 osób, wytrzymałe karty, proste zasady. Karty nie posiadają dużej ilości tekstu. Moim zdaniem jak najbardziej gra warta zagrania. Nic tylko zebrać dobrą ekipę.

Wydawnictwo: Black Monk
Pomysł i projekt gry: Keith Baker
Skład i opracowanie graficzne: Dawid Bartłomiejczyk, Marcin Bieliński
Wiek: 13+
Wymiary pudełka: 210 x 140 x 40 mm
Waga pudełka: 364 g
Liczba graczy: 2 -5 graczy
Czas gry: około 60 minut
Rozmiar kart: 63 × 88 mm
Zawartość pudełka: 110 przezroczystych kart, instrukcja


Łukasz „Otto” Wójcik

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz używać tych tagów HTML i artrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*