Miasto w przestworzach – recenzja książki

Miasto w przestworzach – recenzja książki

Do niedawna nie miałem nawet pojęcia, że istnieje książka inspirowana serią The Elder Scrolls. Dzięki powieści Miasto w przestworzach nadrobiłem zaległości.

Za każdym razem, gdy sięgam po książkę inspirowaną jakąkolwiek grą wideo boję się, co znajdę w środku. Wszystko przez to, że zarówno powieści, jak i filmy, których akcja rozgrywa się w jakimś uniwersum znanym z gier, często są pozbawione fabuły, a autorzy liczą na to, że marka sprzeda się sama. Miasto w przestworzach na szczęście się do nich nie zalicza, jednak daleko jej do porywającej opowieści.

W Tamriel pojawia się latające miasto Umbriel. Gdziekolwiek znajdzie się tajemniczy twór, sieje chaos i zniszczenie, zabijając mieszkańców miast, nad którymi przelatuje. Na domiar złego, ci, którzy znajdą się w jego cieniu, po śmierci wracają już jako nieumarli żołnierze, powiększając armię miasta. Nikt nie wie skąd wzięło się Umbriel, ani czego chcą istoty je zamieszkujące. Jest wśród nich młoda czarodziejka, Annaig. Dziewczyna, wraz ze swoim argoniańskim przyjacielem o imieniu Glim, postanawia dostać się na latającą wyspę i dowiedzieć się, czego chcą najeźdźcy. Szybko okazuje się, że to właśnie w jej rękach spoczywają losy Tamriel.

Fabuła niestety nie porywa, a sposób jej prowadzenia nie sprawia, że czytelnik nie jest w stanie oderwać się od lektury. Owszem, są zwroty akcji oraz kilka, przeplatających się ze sobą wątków, jednak w tym wszystkim brakuje, moim zdaniem, klimatu charakterystycznego dla Elder Scrolls. Opisy walk są zdecydowanie najlepsze. Sama jakość wydania to również nie najwyższa półka. Słaby papier i miękka okładka pozostawiają wiele do życzenia. Na szczęście korekta zrobiła swoją robotę dobrze, ponieważ znalazłem jedynie kilka literówek.

Miasto w przestworzach to propozycja jedynie dla prawdziwych fanów Elder Scrolls. Miłośnicy dobrej fantastyki, ze względu na średnią fabułę i słabe opisy, zwyczajnie nie znajdą w niej nic dla siebie. Fani natomiast przymkną oko. Jeśli podobała Ci się którakolwiek z odsłon serii, możesz sięgnąć po tę książkę. W przeciwnym wypadku, raczej wybierz jakąś inną.

Adam to ustatkowany gracz z krwi i kości. Mąż, ojciec, a także wieloletni miłośnik elektronicznej rozrywki w formie wszelakiej. Gry wideo traktuje jako coś znacznie powyżej zwykłego hobby, wynosząc je ponad inne pasje – muzykę i książkę – dostrzegając jednocześnie, jak wiele mają one wspólnego z innymi sferami jego zainteresowań.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz używać tych tagów HTML i artrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*