Razer Hammerhead True Wireless – test

Przewodowe Hammerheady od Razera były do tej pory moimi ulubionymi słuchawkami dousznymi. Dlaczego były? Ponieważ pojawił się ich nowszy, bezprzewodowy model. Panie i panowie, oto Razer Hammerhead True Wireless.

Co ciekawe, nie są to pierwsze bezprzewodowe słuchawki douszne znanego producenta. Niestety nie miałem przyjemności sprawdzenia poprzedniego modelu Hammerhead True Wireless. Wersja wypuszczona na rynek w tym roku jest natomiast czymś, co zmieniło moje pojmowanie dobrych bezprzewodowych słuchawek dousznych.

Zawartość opakowania, design i jakość wykonania

W niewielkich rozmiarów pudełku znajdziesz, oprócz samych słuchawek schowanych w małej obudowie służącej jednocześnie za ładowarkę, krótki kabel USB z końcówką typu C oraz dodatkowe silikonowe nakładki o różnych rozmiarach, dzięki którym dostosujesz akcesorium do swoich uszu. I to w zasadzie tyle.

Hammerhead True Wireless

Hammerhead True Wireless prezentują się bardzo ładnie, aczkolwiek są one dość spore. Mi rozmiar nie przeszkadzał, ale osoby przyzwyczajone do bardziej kompaktowych rozwiązań mogą czuć dyskomfort. Charakterystyczne logo umieszczono na obu słuchawkach. Dzięki zastosowaniu technologii Razer Chroma RGB, logo może być podświetlone w palecie 16.8 miliona kolorów. Osobiście korzystałem z tego ficzera tylko na potrzeby testu, potem całkowicie go wyłączyłem. Głównie ze względu na oszczędzanie energii, ale i praktyczność. Rozmowy prowadzone w półmroku sprawiają, że niepotrzebnie zwracam na siebie uwagę.

Inżynierowie Razer przyzwyczaili mnie do wysokiej jakości produktów. Nie inaczej jest tym razem. Całość wykonano z wysokiej jakości, bardzo solidnych materiałów. Pozwoliłem sobie na mały crash-test obudowy i upuściłem ją z około metra na kostkę brukową. O ile samym słuchawkom nic się nie stało, tak obudowa zarobiła sporą zadrę.

Hammerhead True Wireless kabel USB

Hammerhead True Wireless w akcji

Czas na mięso. Hammerhead True Wireless, jak sama nazwa może wskazywać, są niczym młot walący w Twoje bębenki. Ale o tym za chwilę. Proces parowania z wybranym urządzeniem przebiega bezproblemowo. Po prostu wybierasz Hemmerheady na liście dostępnych słuchawek i cyk! – działają. Bez wątpienia robotę robi Bluetooth 5.2, dzięki któremu słuchawki nie tylko sprawniej przesyłają dane, ale także mają większy zasięg i dłużej działają na jednym ładowaniu.

Samą jakość dźwięku omówię na końcu, najpierw warto wspomnieć o mniejszych, ale również istotnych sprawach. Słuchawki Razera na jednym ładowaniu działają około 4 godzin. Mówimy więc o odsłuchu, rozmowie, włączonym ANC (Active Noise Cancellation) oraz podświetleniu. Co ciekawe, samo wyłączenie podświetlenia zapewnia dodatkowe 30 minut pracy urządzenia. Natomiast po wyłączeniu ANC czas ten wydłuża się nawet o dwie dodatkowe godziny. W praktyce oznacza to, że jeśli zapowiada się długa posiadówka, Hammerhead True Wireless zapewnią Ci nawet 6,5 godziny pracy.

Zasięg Hammerheadów bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Po oddaleniu się od podpiętego smartfonu na ponad 100 metrów nadal mogłem cieszyć się doskonałą jakością dźwięku. Pierwsze problemy pojawiły się po odejściu na ponad 120 metrów, co w codziennym użytkowaniu raczej się nie zdarza.

Hammerhead True Wireless słuchawki

Dość ciekawie wygląda też sprawa korzystania z kilku aplikacji generujących dźwięk. Rozgrywając sesję RPG mogłem swobodnie rozmawiać, słuchać muzyki i dostawać głosowe powiadomienia na Roll20. Okazało się, że nawet nakładające się na siebie dźwięki nie stanowiły dla słuchawek problemu.

Specyfikacja Hammerhead True Wireless

Jakość dźwięku to absolutne mistrzostwo. Słuchanie muzyki, prowadzenie konwersacji, czy wreszcie granie są prawdziwą ucztą dla uszu. Już na domyślnych ustawieniach True Wireless radziły sobie doskonale, a należy pamiętać, że da się je ustawić ręcznie przy pomocy dedykowanej apki (o niej nieco niżej). To, co z mojej perspektywy było najważniejsze, to klarowność, szczególnie w grach. Nie ma mowy o ścianie dźwięku, nawet w trakcie najbardziej zadymiarskich akcji w shooterach. Doskonale wiedziałem, skąd dobiegają dźwięki, jakiego są rodzaju, a przy okazji mogłem cieszyć się grającą w tle muzyką.

Słuchawki da się obsługiwać zarówno z poziomu aplikacji, jak i dotykając loga. Oczywiście różne gesty odpowiadają za inne akcje. Jedno dotknięcie zatrzymuje bądź wznawia odtwarzanie. Dwa szybkie puknięcia przewijają do następnego utworu, a trzy cofają o jeden. Wszystkie komendy da się znaleźć w aplikacji. Najważniejsze jest jedno: wszystko jest bardzo intuicyjne.

Razer Audio i Chroma RGB

Aby móc w pełni wykorzystać możliwości Hammerhead True Wireless, niezbędne jest zainstalowanie nie jednej, ale dwóch aplikacji. Razer Audio pozwoli Ci dostosować dźwięki do własnych preferencji. Na ekranie głównym możesz sprawdzić poziom naładowania obu słuchawek i wejść w dodatkowe menusy. Pierwszym jest Equalizer. Tu masz do wyboru pięć predefiniowanych ustawień dźwięku oraz możliwość skonfigurowania własnego. Kolejnym ustawieniem jest włączanie i wyłączanie ANC. Trzecią zakładką jest Remap, czyli dostosowanie sterowania gestami. Według mnie to domyślne jest bardzo intuicyjne, ale w każdej chwili można je zmienić. Przedostatni jest Smart Link, który odpowiada za uruchamianie Gaming Mode. Ostatnia jest opcja odpowiedzialna za sterowanie Chroma Effect, przy czym jeśli chcesz mieć pełnię możliwości, musisz zainstalować aplikację Chroma RGB. W prawym, górnym rogu jest jeszcze przycisk ustawień ogólnych, gdzie zdefiniujesz język, autowyłączanie i kilka innych rzeczy.

W Chroma RGB możesz ustawić rózne tryby podświetlania. Aplikacja daje potężne możliwości, więc jeśli jesteś fanem świecidełek, na pewno Ci się spodoba. Ja pobawiłem się nią z ciekawości przez kilkanaście minut, a następnie zupełnie wyłączyłem podświetlenie, ale wszystko jest rzeczą gustu.

Podsumowanie

Jeśli szukasz dobrych dousznych słuchawek bezprzewodowych, powinieneś rozważyć zakup Hammerhead True Wireless. To bardzo solidne, zapewniające bardzo wysoką jakość dźwięku słuchawki. W sklepie Razera trzeba za nie zapłacić 139,99 euro, ale w sieci da się oczywiście znaleźć atrakcyjniejsze oferty. Biorąc pod uwagę możliwości produktu, jest to całkiem uczciwa propozycja.

Plusy

  • Jakość dźwięku
  • Czas pracy
  • Obsługa

Minusy

  • Cena
5

Bardzo dobry

Adam to ustatkowany gracz z krwi i kości. Mąż, ojciec, a także wieloletni miłośnik elektronicznej rozrywki w formie wszelakiej. Gry wideo traktuje jako coś znacznie powyżej zwykłego hobby, wynosząc je ponad inne pasje – muzykę i książkę – dostrzegając jednocześnie, jak wiele mają one wspólnego z innymi sferami jego zainteresowań.