Recenzja książki Riese

Od kilku dni na księgarnianych półkach możesz znaleźć Riese – trzecią i niestety ostatnią powieść Roberta J. Szmidta w postapokaliptycznym Uniwersum Metro, tym razem roku 2035.

Jest to bezpośrednia kontynuacja Wieży, drugiego tomu perypetii Pamiętającego i Iskry. Duet trafia do podziemnego kompleksu, nazywanego Nową Polską. Głęboko w czeluściach wykopanych przez hitlerowców tuneli, kierowany przez bezkompromisowego Pułkownika, Riese dla jednych jest nadzieją na nowe życie, a dla drugich stacją końcową. Tysiące ogłupionych niewolników zwożonych sąsiednich enklaw umiera z wysiłku z przekonaniem, że ich poświęcenie zapewni lepszy byt ich najbliższym.

Legenda Riese

Pamiętający jako jeden z nielicznych zna zamiary Pułkownika i postanawia za wszelką cenę pokrzyżować mu plany. Zadanie nie będzie proste, jednakże wcześniejsze doświadczenie Ducha pozwala mieć nadzieję na jego powodzenie. Tu warto zaznaczyć, że zanim sięgniesz po Riese, najlepiej zapoznaj się z poprzednimi publikacjami autora. Chociażby dlatego, aby lepiej poznać Pamiętającego i Iskrę.

Robert J. Szmidt jest autorem, którego cenię głównie za to, że nie idzie na łatwiznę. Mam tu na myśli przede wszystkim to, że poniekąd wymusza na czytelniku zachęcanie szarych komórek do pracy. Nie podaje wszystkiego na tacy, dzięki czemu ta sama książka może oferować zupełnie inne doznania różnym czytelnikom. Wszystko zależy od tego, jak bardzo pozwolisz swojej wyobraźni działać i czy chce Ci się, czasami przez dłuższą chwilę, zastanawiać nad tym, co konkretnie autor, a ściślej bohater, miał na myśli.

Dokładnie taką książką jest Riese. Z jednej strony masz tu całą masę konkretnych faktów, przede wszystkim historycznych. Z drugiej natomiast, podanych w ten sposób, że poniekąd z automatu zaczynasz się zastanawiać nad tym, jak byś zachowywał się zrujnowanej atomową zagładą rzeczywistości 2035 roku.

Człowiek człowiekowi wilkiem

Remer (Pamiętający, przyp. red.) i Iskra są niczym ogień i woda, przy czym ich role w duecie często się zmieniają. Duch, najczęściej opanowany i skrupulatnie planujący każde działanie, jest dokładną przeciwnością impulsywnej i porywczej Iskry. Zdarza się jednak, że młoda dziewczyna i jej, wydawać by się mogło infantylne postrzeganie świata, okazuje się niezastąpiona, dostrzegając zupełnie nowe możliwości wyjścia z pozornie beznadziejnej sytuacji.

Szmidt nie idzie na żadne kompromisy, więc jak możesz się domyślać, Riese jest lekturą przeznaczoną dla nie tyle wiekowo, co mentalnie dojrzałego czytelnika. Tam gdzie trzeba, leje się krew, a tam gdzie jest ku temu okazja, autor serwuje humor dla kumatych. Znalazło się też miejsce dla nieco kontrowersyjnego tematu związanego ze zdrowiem najmłodszych, który traktuję jako puszczenie oka w kierunku dość, że się tak wyrażę, „zamkniętego” środowiska.

Wizja przyszłości według Roberta J. Szmidta sprawi, że po lekturze Riese zaczniesz doceniać to, co masz. Bieżącą wodę, zieloną trawę, a nawet srające na Ciebie w parku gołębie. Autor nieustannie nawiązuje do tego, że ludzkość sama sobie zawdzięcza los, jaki ją spotkał.

Riese ponad wszystko!

Riese jest lekturą absolutnie obowiązkową nie tylko dla zagorzałych fanów Uniwersum Metro 2035. Wystarczy, że lubisz dobrą fantastykę, aby mógł z całego serca polecić Ci tę książkę. Ba! Polecam Ci całą trylogię, która tworzy niezwykły zbiór, wspaniale uzupełniający cykl wydawany przez Insignis.


Tytuł: Riese
Autor: Robert J. Szmidt
Wydawnictwo: Insignis
Liczba stron: 448
Data premiery: 15 maja 2019

Autor Adam Ginel

Adam to ustatkowany gracz z krwi i kości. Mąż, ojciec, a także wieloletni miłośnik elektronicznej rozrywki w formie wszelakiej. Gry wideo traktuje jako coś znacznie powyżej zwykłego hobby, wynosząc je ponad inne pasje – muzykę i książkę – dostrzegając jednocześnie, jak wiele mają one wspólnego z innymi sferami jego zainteresowań.