Test słuchawek Logitech G Pro X

Test słuchawek Logitech G Pro X

Czy warto zainwestować w słuchawki Logitech G Pro X z nieco wyższej półki?

Po ponad dwóch tygodniach testowania, grania i słuchania muzyki, obudzony w środku nocy, bez zająknięcia głośno odpowiedziałbym „tak”. Choć warto zapoznać się z testem, to jako ustatkowany gracz nie znalazłem zbyt wiele negatywnych stron słuchawek Logitecha skierowanych dla graczy.

Co w pudełku? Co z komfortem? Co z prezencją?

Czarne pudło zawiera wiele elementów z pewnością przydatnych zarówno mniej wymagającym odbiorcom, jak również tym bardziej profesjonalnym. Oprócz słuchawek, można tam znaleźć czarny woreczek z logo producenta na elementy zestawu (przyda się, bo jest tego trochę), kabel do PC, kabel do smartfona z mikrofonem, doczepiany mikrofon, rozdzielnik słuchawek i mikrofonu, dodatkowe materiałowe nauszniki oraz zewnętrzną kartę dźwiękową.

Same słuchawki od pierwszego wyjęcia prezentują się niesamowicie – elegancko, przemyślanie i nie posiadają zbędnych „ulepszaczy”. Dwóch znajomych po ich obejrzeniu, skwitowało je krótkimi określeniami – „śliczne” i „idealne dla ustatkowanego gracza”. Intensywna czerń wraz ze srebrnymi wstawkami po bokach z logo firmy oraz górne obszycia i nauszniki ze sztucznej skóry tworzą prawdziwie elegancki, dojrzały i wyjątkowy styl na długo wpadający w oko. Trzeba zaznaczyć, ze headset nie jest lekki, jednak nie można tego w żaden sposób odczuć po jego użytkowaniu. Płynna regulacja, świetne przyleganie, nie zsuwanie się słuchawek podczas schylania czy dobre wyciszenie otoczenia, tworzą konkretne pierwsze wrażenie, a przecież rarytasy dopiero przed nami.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie IMG_20200522_181044-1-775x1024.jpg

Trzeba zaznaczyć, że po dłuższej sesji w nausznikach ze sztucznej skóry zaczyna być gorąco w uszy. Prawdopodobnie z tego powodu producent dodał drugi zestaw z materiału, znacznie lepiej radzący sobie z długimi posiedzeniami przed konsolą i wyższą temperaturą. Zestaw zawiera dwa kable – jeden do smartfona (1,5 m), posiada pilota z przyciskiem do odbierania połączeń i mikrofonem, a drugi do PC (2 m) ma regulację głośności i włączanie/wyłączanie mikrofonu. Łącząc słuchawki z padem do PS4, pozostaje spora ilość kabla, która musi być spięta, bo w przeciwnym razie przeszkadza podczas grania.

Dźwięk STOP mikrofon STOP granie STOP

Dźwięk w tych słuchawkach to prawdziwy miód na uszy. Testując headset (membrany o średnicy 50 mm) podczas sesji w Predator: Hunting Grounds, czułem się jakbym był w środku wydarzeń i nie chodzi tylko o strzelanie ale też wszelakie odgłosy dżungli czy zbliżającego się Predatora (wiedziałem nawet skąd nadchodzi wróg używający kamuflażu). Dźwięk był niezwykle czysty, wyraźny, a przestrzenne brzmienia wypadały wybornie. Wystrzały ze strzelby, przeładowanie giwery, zmiana broni na karabin czy inne odgłosy podczas walki z Predatorem sprawiły, że ta multiplayerowa rozgrywka całkiem zmieniła swoje oblicze. Podobne odczucia miałem z Saints Row: The Third Remastered, Maneater czy Red Dead Redemption II. Wszystkie te tytuły za sprawą G Pro X poznałem na nowo, prawdziwie rozkoszując się muzyką i wszystkimi detalami ze sfery dźwięku.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie IMG_20200607_173801-1-1024x768.jpg

Dołączając kartę dźwiękową do PC (USB) i po ściągnięciu oprogramowania Logitech G HUB, więcej do powiedzenia będą mieli gracze bardziej interesujący się audio. Można długo i intensywnie „bawić się” ustawieniami, ściągać wybrane profile e-sportowców do pamięci karty czy zapisywać swoje postępy. W różnych zakładkach można spędzić wiele czasu, aby dostosować swoje muzyczne „widzi mi się” do perfekcji, korzystając z korektora, zaglądając do akustyki z opcją sprawdzenia i testowania dźwięku przestrzennego (7.1) lub do woli zmieniać przeróżne suwaki odpowiadające za bardziej zaawansowane opcje.

Wisienką na torcie jest kozacki mikrofon, za który odpowiada firma Blue. Oprócz czystego głosu i braku jakichkolwiek szumów czy zakłóceń, warto poznać tajniki pełnego oprogramowania. Ta opcja pozwala na prawdziwe zatracenie się w ustawieniach i przeróżnych zakładkach. Można tam nagrywać swój głos, zapisywać, zmieniać go czy spędzić dłuższą chwilę w zaawansowanych ustawieniach (filtry, redukcje szumów, kompresor), od których nie jednego laika zaboli głowa. Zestaw „ulepszaczy” to niezwykle bogata oferta, po której głos staje się czystszy, zmodyfikowany wedle uznania i w ogólnym rozrachunku zadowoli najbardziej wybredne osoby.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie IMG_20200607_173932-1-1024x768.jpg

Dobra inwestycja, gwarantująca zaawansowane zadowolenie

Słuchawki Logitecha G Pro X to naprawdę udany produkt, o świetnej prezencji, solidnym wykończeniu, doskonałym dźwięku i mistrzowskim mikrofonie. Choć cena oscyluje w okolicach 500 zł, to jeśli dobrze poszukasz możesz natknąć się na o wiele tańsze promocje, dzięki którym nie ma się nawet co zastanawiać. Headset daje możliwość nie tylko cieszyć się krystalicznym dźwiękiem ale pozwala też poznawać całkiem inną stronę gier.

Intensywne strzelanie, wybuchy granatów, zgiełk przemierzanej metropolii w trzecim Saints Row, finishery Predatora, odgłosy morskiej głębi w Maneater czy po prostu słuchanie muzyki ze smartfona, zwyczajnie nie raz wywarły na mnie efekt „wow”. Jeśli dodasz do tego oprogramowanie niemal dla audiofili z multum opcji, to z pewnością warto zainteresować się G Pro X. Od ponad dwóch tygodni nie wyobrażam sobie konsolowej sesji bez tych słuchawek, a multiplayerowe potyczki wkroczyły w inny wymiar. Ustatkowany Gracz poleca, bez najmniejszych wątpliwości.

Jeśli powyższy tekst jest według Ciebie ciekawy, będzie nam miło, gdy się nim podzielisz, klikając stosowny przycisk poniżej.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie IMG_20200607_173606-3-768x1024.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie IMG_20200607_173912-1-768x1024.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie IMG_20200607_173622-1-768x1024.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie IMG_20200608_205752-1-1024x541.jpg
Choć Marcin od dziecka wychowany był na prymitywnych wirtualnych światach, zauroczony jest nimi do dziś. Gry wideo nosi w sercu i od wielu lat przelewa myśli z nimi związane na papier. Recenzjami stara się zaintrygować odbiorcę, w publicystyce zarażać zaś swoją pasją. Poszukiwacz pozytywnych stron życia, ceniący doświadczenie i nieprzychylnie nastawiony do szeroko pojętej głupoty. Ustatkowany gracz.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz używać tych tagów HTML i artrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*