Farming Simulator 22 – playtest

Farming Simulator 22 playtest

Dzięki uprzejmości firmy Cenega mieliśmy okazję do sprawdzenia grywalnego buildu Farming Simulator 22. Na specjalnie przygotowanym evencie, oprócz samej gry, czekała na nas cała masa niespodzianek.

Wyobraź sobie gospodarstwo agroturystyczne z małą stadniną koni, zagrodą dla kóz i wszystkim tym, co powinno mieć takie miejsce. A w tym wszystkim kilkanaście stanowisk z przedpremierowym buildem Farming Simulator 22. Rolniczy klimat był dosłownie namacalny. Jak wypada sama produkcja Giants Software?

Poniżej zdjęcia ze wspomnianej imprezy:

Mój ostatni kontakt z serią miał miejsce przy okazji odsłony z 2018 roku, więc siadając do najnowszej części miałem w zasadzie czysty umysł. Okazało się to największym problemem. Wszystko przez to, że dostępny build nie miał przygotowanego absolutnie żadnego tutoriala. Oprócz kartki ze sterowaniem testujący nie dostali żadnych wskazówek co do obsługi pokaźnych rozmiarów farmy.

Robienie listy nowości względem poprzednich odsłon w zasadzie nie ma sensu. Po pierwsze, wszystko znajdziesz na oficjalnej stronie gry. Po drugie, niewiele mi one faktycznie mówią. Zamiast się nad tym zastanawiać, po prostu wskoczyłem w wirtualne „ogrodniczki”, chwyciłem za wirtualne widły i ruszyłem na wirtualne pole. Po dwóch godzinach jeżdżenia traktorem, stawiania kurników, pasiek, koszenia zboża, budowania mleczarni i piekarni wiem jedno – to będzie wielka gra, po którą z powodzeniem mogą sięgnąć zarówno doświadczeni rolnicy, jak i przysłowiowe mieszczuchy, chcące się zrelaksować.

Farming Simulator 22

Farming Simulator 22 – co z czym i za ile

Esencją w Farming Simulator 22 jest oczywiście prowadzenie gospodarki. Tytuł oferuje nie tyle spore, co absolutnie przepotężne, momentami przytłaczające możliwości. Możesz zostać potentatem hodowli bydła, królem miodu, albo władcą silosów wypchanych zbożem. To, co da się od razu zauważyć, to fakt, że tej grze trzeba dać czas. Próba chwycenia kilku gałęzi farmerskiego biznesu jest raczej skazana na porażkę, ponieważ specjalistyczny sprzęt kosztuje kupę szmalu. Postanowiłem postawić zagrodę dla krów, a tuż obok mleczarnię, aby zacząć handlować mlekiem. Kupiłem kilka krówek, te wesoło zaczęły żuć trawę. Szybko okazało się, że same się nie wydoją, a mleko samo nie trafi do klientów. Tu ponownie poczułem się nieco zagubiony, ponieważ samodzielne dojście do tego, jak pozyskać mleko i sprawić, żeby moje krówki czuły się dobrze zajęło mi sporo czasu. Ale w końcu się udało.

Aby móc w ogóle ogarnąć swoje gospodarstwo trzeba się w nim dobrze zorientować, a przede wszystkim namierzyć lokalny sklep. Tam ma się dostęp do wszystkiego, co niezbędne przy prowadzeniu własnej farmy. Spektrum dostępnych maszyn, budynków i zwierząt jest ogromne.

Farming Simulator 22

Najważniejsze jest jedno: gdy opanuje się daną część farmy, na spokojnie można zająć się kolejną. W moim przypadku było to pozyskiwanie zboża. Jazda kombajnem dała sporo frajdy. FF22 stawia dość mocno na realizm, więc każdą czynność trzeba wykonać samodzielnie. Odpalasz maszynę, opuszczasz nagarniacz, a po skończonej robocie, gdy zapełnisz cały pojemnik zbożem, musisz wysunąć ramię nad podstawioną wcześniej przyczepę. Potem trzeba podjechać pod młyn i zrzucić ładunek. Następnie ustawić tryb produkcji. Czy powstająca w ten sposób mąka na użytek własny, czy np. na sprzedaż. Wszystko to daje sporo frajdy, gdy już się opanuje sterowanie i cały proces.

Farming Simulator 22 i piękne widoki

To, co bez wątpienia zasługuje na słowa uznania, to świetnie zaprojektowane lokacje. Tej dostępnej w buildzie nie było szans odwiedzić w całości, jeśli chciało się w międzyczasie przypilnować gospodarstwa. Oprócz samej farmy, w okolicy znajdowało się niewielkie miasteczko, a nawet ruiny małego zamku.

Poruszanie się po mapie możliwe jest na wiele sposobów. Oprócz własnych nóg, możesz wsiąść na konia. Do tego dochodzą oczywiście pojazdy. Sterowanie może nie jest szczególnie wygodne (nie licz na drifty rodem z NfS), ale w zupełności wystarcza do komfortowej eksploracji. Zwiedzając poszczególne miejscówki miałem okazję do podziwiania naprawdę pięknych widoków. Biorąc pod uwagę specyfikę tytułu, jest naprawdę dobrze.

Czekam na tę grę!

Muszę przyznać, że Farming Simulator 22 trafił na listę tytułów, po które na pewno sięgnę. Chociażby ze względu na pozwalającą się zrelaksować mechanikę. Gra, już na tym etapie, cieszy oko i przy okazji daje sporo frajdy. Zakładam, że w dniu premiery będzie jeszcze lepiej.

Adam to ustatkowany gracz z krwi i kości. Mąż, ojciec, a także wieloletni miłośnik elektronicznej rozrywki w formie wszelakiej. Gry wideo traktuje jako coś znacznie powyżej zwykłego hobby, wynosząc je ponad inne pasje – muzykę i książkę – dostrzegając jednocześnie, jak wiele mają one wspólnego z innymi sferami jego zainteresowań.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz używać tych tagów HTML i artrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*