Gra na telefon

Rodzime studia developerskie regularnie wydają gry dedykowane urządzeniom mobilnym. Pora na kolejną porcję produkcji z polskiego poletka, którymi warto się zainteresować.

Cursed Valley

Gry na telefon

Cursed Valley to nic innego, jak gra planszowa przeniesiona na ekran urządzenia przenośnego. Do rozgrywki siadają dwie osoby, które po wybraniu postaci zaczynają rywalizację o to, kto pierwszy dotrze do wyznaczonego na mapie punktu.

Na chwilę obecną dostępna jest tylko jeden poziom, Cursed Island, więc aplikacja bardziej przypomina demo, aniżeli pełną grę. Jak podkreślają sami twórcy, przyszłość Cursed Valley będzie zależała od tego, jaki feedback dostaną od graczy. W mojej ocenie warto ją sprawdzić, a sam mam nadzieję, że ekipa developerska pokusi się o jej rozwinięcie.

Zabawa przebiega jak w typowej grze planszowej. Najpierw rzucasz kostką, aby sprawdzić, o ile pól będzie mogła przemieścić się Twoja postać. W międzyczasie możesz używać specjalnych kart, które zapewniają Ci rozmaite bonusy. Za przykład niech posłużą możliwość zablokowania ruchu przeciwnikowi, kradzież losowej karty z jego stocku, czy odzyskanie zdrowia. Te możesz stracić w starciach z napotkanymi przeciwnikami. Urozmaiceniem jest mini gra w postaci odpowiadania na pytania zadawane przez wykręconą wiedźmę. Jeśli udzielisz prawidłowej odpowiedzi, możesz przejść. Jeśli nie, tracisz kolejkę. Rozgrywka odbywa się na jednym urządzeniu, którym wymieniasz się ze swoim oponentem.

Gra na telefon Cursed Valley

“Prace nad Cursed Valley trwają od połowy 2016 roku. W tym czasie gra przeszła wiele zmian: od pierwszej wersji low-poly 3D z izometrycznym rzutem, przez pełne 3D, aż po wersję finalną izometrycznego 2D. Największym wyzwaniem jest chyba praca po godzinach. Nie jesteśmy do końca studiem developerskim, lecz pasjonatami gier, którzy kiedyś się spotkali i postanowili coś razem zrobić. Trzeba było połączyć codzienną pracę, obowiązki rodzinne, pasję do gier i czystą zabawę, a to nie jest łatwe i wymaga wyrzeczeń.

Dodanie nowej zawartości zależy od tego jak nasza produkcja zostanie odebrana przez graczy i recenzentów – jest kilka pomysłów. Dalej poszukujemy producenta, który pomoże nam wypłynąć na szersze wody. Rozaważamy rozgrywkę dla jednego gracza, ale pierwotnym założeniem naszej gry była rozgrywka PvP na jednym urządzeniu, w którą może zagrać np. rodzic z dzieckiem, czy kumple ze szkoły w trakcie przerwy lub w komunikacji miejskiej. Taki hot seat jak w serii HoMaM. Dalszy rozwój naszego projektu zależy od rozmów z potencjalnymi producentami.” – Olaf Świerzycki

Jestem przekonany, że jeśli ekipa developerska pójdzie za ciosem i rozwinie Cursed Valley, aplikacja ma szansę odnieść sukces.

Gra działa na urządzeniach napędzanych Androidem.

RAIN: Corp. Extreme Rescue Simulator

Jeśli choć przez chwilę pracowałeś w międzynarodowej korporacji jest wielce prawdopodobne, że bywały dni, gdy miałeś ochotę rzucić to wszystko w cholerę i kupić domek w Karkonoszach. Albo po prostu rzucić się z dachu…

Właśnie o tym jest RAIN: Corp. Extreme Rescue Simulator zrobiony przez krakowską ekipę EON46. Pracownicy wielkich koncernów mają zwyczajnie dość codziennego tyrania i postanawiają masowo rzucać się z dachu. Tylko Ty, dzielny bohater z czerwoną peleryną, jesteś w stanie ich uratować. Gra powstała po tym, jak film poniżej zgarnął m.in. nagrodę za debiut na francuskim festiwalu Annecy. Uciąłem sobie krótką pogawędkę z twórcami. Ich wypowiedzi znajdziesz poniżej.

Skąd w ogóle pomysł na taką grę? Jesteście / byliście korpo-szczurami? ;)

„EON46 ma w swoich szeregach Fumi Studio, utalentowany zespół animatorów, grafików, dźwiękowców, muzyków, reżyserów, scenarzystów, itp. Gdy pokazali nam swoją animację “Rain”, część z nas się śmiała, część płakała, a część zaczęła zastanawiać nad własnym życiem. Wtedy narodził się pomysł pt. “ej! zróbmy z tego grę!” Część z nas była korpo-szczurami, albo pracowała przynajmniej przez jakiś czas w korporacjach. Finalnie wszyscy wybraliśmy niezależność i robimy gry. Czy jesteśmy teraz bogaci? Nie! Czy jesteśmy wolni od stresu? Nie! Czy jesteśmy szczęśliwi? Tak!” – Kamil, marketing & PR

Zabawa w RAIN: Corp. Extreme Rescue Simulator polega na łapaniu samobójców, którzy najczęściej z wesołym okrzykiem na ustach pikują w kierunku chodnika. Aby zapobiec rozplaśnięciu się nieszczęśników, musisz w nich uderzać palcem. Początkowo praca superbohatera jest raczej prosta, jednak szybko okazuje się, że ma on ręce pełne roboty, a tempo rozgrywki znacząco wzrasta. Jakby tego było mało, niektórych skoczków trzeba uderzyć dwukrotnie, a także uważać na rozmaite przeszkadzajki, chociażby spadające bomby, które po przypadkowym trafieniu eksplodują, uśmiercając natychmiastowo najbliższych desperatów.

W misji ratunkowej pomaga Ci specjalny ekwipunek, jak chociażby materac odbijający przez kilka sekund skoczków lub wiatrak kierujący ich ku górze. Masz również możliwość odpalania przeróżnych super mocy, chociażby w postaci powiększenia samobójców, dzięki czemu znacznie łatwiej ich trafić, a tym samym uratować.

Czy zamierzacie rozwijać swoją produkcję o nowe lokacje, supermoce?

„Obecnie skupiamy się na ukończeniu naszej kolejnej produkcji – gry mobilnej Flyghts, o pojedynkujących się muchach i innych insektach, dosiadających żuki, czy stonogi i walczących kopiami w postaci patyków. Gra lada dzień powinna ukazać się w Google Play i AppStore.

Jednocześnie rozpoczynamy prace nad grą na PC i Switcha, o której niestety na razie nie możemy mówić nic więcej. Zresztą, jeśli sprawdzicie nasze media społecznościowe, znajdziecie jeszcze jeden, powstający projekt – trzecioosobowego shootera.

Co do samego RAIN, to w wolnych chwilach programiści usprawniają grę oraz łatają błędy. Kiedy nazbiera się tego więcej wypuścimy łatkę. Nie planujemy dodawać nowej zawartości, jednak jeśli gracze wyrażą zainteresowanie, na pewno nie pozostawimy gry samej sobie i stworzymy kolejne poziomy.” – Sławek, producent

Kreskówkowa oprawa RAIN: Corp. Extreme Rescue Simulator może się podobać. Twórcy puszczają oko w kierunku graczy nazywając każdą z lokacji w dość ciekawy sposób. Co powiesz na KFG, McMickey’s, czy Macrohard? Wraz z postępami w grze zdobywasz ozdoby dla skoczków, na przykład pióropusze, a także nowe tła. Otrzymujesz też monety, za które możesz odblokowywać nowe supermoce, czy skórki.

TapTap Hero Gra na telefon

Ze względu na tematykę, raczej nie polecam RAIN: Corp. Extreme Rescue Simulator najmłodszym odbiorcom, a przynajmniej nastolatkom. Jeśli jednak jesteś dojrzały mentalnie, produkcja EON46 zapewni Ci doskonałą zabawę na przynajmniej kilkanaście godzin. Sporo contentu do odblokowania, długa kampania oraz wciągająca rozgrywka sprawiają, że jest to tytuł godny polecenia.

Aplikację możesz pobrać na urządzenia napędzane Androidem. Do niedawna również iOS-em, ale Apple zbanowało RAIN: Corp. Extreme Rescue Simulator, “bo WTC, terroryzm i w ogóle źle to wygląda” (sic!). Aplikację znajdziesz pod inną nazwą niż sam jej tytuł: TapTap Hero: Falling Rescue Simulator Inc.

Jak wyglądał proces banowania RAIN przez Apple?

„Mniej więcej jak Polacy, Anglicy, czy Rosjanie na wakacjach – przyszli, krzyknęli >>przejmujemy ten basen!<< i do niego wskoczyli. A tak zupełnie serio, pierwotnie Apple wpuściło grę na sklep. Potem, przy okazji update’u, zauważyli że gra ma tzw. “objectionable content”. Po rozmowie telefonicznej okazało się, że chodzi o spadających ludzi na tle budynków, którzy kojarzą się z samobójstwami i tragediami takimi, jak WTC. Następnie próbowaliśmy samej zmiany lokacji, aby ludzie spadali na tle wodospadu czy neutralnego krajobrazu, ale to nic nie dało. Później próbowaliśmy dodać im spadochrony po to, aby w grze łapało się spadochroniarzy (base jumping) lecących na neutralnych tłach. To też nie przeszło.

Do dziś nie otrzymaliśmy dalszych instrukcji, co poprawić lub zmienić, żeby gra ponownie pojawiła się w AppStore. Obecnie mamy w planach kupić spadochrony i zrzucić się na dach siedziby giganta w Cupertino, ale nie mamy kasy na takie wojaże, więc pewnie zrobimy zrzutkę na Kickstarterze.” (Tomek, programista)

Autor Adam Ginel

Adam to ustatkowany gracz z krwi i kości. Mąż, ojciec, a także wieloletni miłośnik elektronicznej rozrywki w formie wszelakiej. Gry wideo traktuje jako coś znacznie powyżej zwykłego hobby, wynosząc je ponad inne pasje – muzykę i książkę – dostrzegając jednocześnie, jak wiele mają one wspólnego z innymi sferami jego zainteresowań.