Wolfenstein Youngblood

Wygląda na to, że shooter Wolfenstein: Youngblood będzie zawierał wiele dość znaczących zmian w porównaniu do poprzednich części tej serii. Co postanowili zmienić twórcy?

Całkiem inni bohaterowie i akcja ukazana kilka lat po wydarzeniach znanych z The New Colossus to nie największe zmiany jakie czekają najnowszą część znanej serii. Okazuje się, że twórcom z MachineGames pomaga ekipa z Arkane Studios (Prey, Dishonored), więc zmiany powinny być dostrzegalne właśnie w kierunku gier z jakich znany jest drugi developer.

Producent wykonawczy Jerk Gustafsson w rozmowie z Official PlayStation Magazine stwierdził, że projekty poziomów mogą zawierać wiele podobieństw do tych z serii Dishonored. Twórca twierdzi, że gracze powinni przygotować się na nieco inne doświadczenia niż miało to miejsce w poprzednich częściach Wolfensteina.

To nie koniec nowości, bo Gustafsson dodał informacje o historii i choć ekipy koncentrują się na wątku fabularnym podobnie jak miało to miejsce w poprzednich częściach, to będzie ona całkiem inna ze względu na bardziej otwartą strukturę misji i aspekt kooperacyjny. To wciąż mocna historia, sama kampania ma być nieco krótsza ale czas rozgrywki ma być dłuższy. Wszystko przez dużo większą ilość zadań pobocznych, nowych wyzwań czy innych zajęć po drodze do końcowego celu.

Z tego można wysnuć wnioski o wielu znaczących zmianach szykowanych przez programistów w Youngblood. Gracze oczekujący podobnej rozgrywki do ostatniej części mogą czuć się zaskoczeni projektem poziomów, bardziej otwartym światem czy mniejszym naciskiem na fabułę.

Autor Marcin Wronka

Choć Marcin od dziecka wychowany był na prymitywnych wirtualnych światach, zauroczony jest nimi do dziś. Gry wideo nosi w sercu i od wielu lat przelewa myśli z nimi związane na papier. Recenzjami stara się zaintrygować odbiorcę, w publicystyce zarażać zaś swoją pasją. Poszukiwacz pozytywnych stron życia, ceniący doświadczenie i nieprzychylnie nastawiony do szeroko pojętej głupoty. Ustatkowany gracz.