Zostałem oczarowany i kupiony trailerem Avatar: Frontiers of Pandora

avatar frontiers of pandora

To się nazywa z przytupem zakończyć prezentację Ubisoft Forward i oczarować graczy.

Choć to tylko trailer to dawno nie pamiętam żebym się tak cieszył (no może poza The Callisto Protocol) z zapowiedzi gry i to w dodatku mającej aspiracje do prezentacji możliwości obecnych konsol. Owszem w produkcji są nowe God of War czy Horizon ale te tytuły powstają też na poprzednią generację więc to nie to samo. Avatar: Frontiers of Pandora w temacie konsol zmierza tylko na PlayStation 5 i Xboksa Series X/S (poza tym PC, Stadia), co może dać twórcom prawdziwe pole do popisu.

To było świetne zakończenie pokazu nie tylko dla fanów filmowego Avatara ale również dla graczy czekających na prawdziwie next-genowe tytuły. Za produkcję odpowiada ekipa Massive Entertainment (wewnętrzny zespół Ubi znany z The Division) współpracując z Lightstorm Entertainment i Disney. Dodatkowo prace prowadzone są w Ubisoft Düsseldorf i Ubisoft Shanghai, co może znaczyć, że to będzie naprawdę gigantyczna gra – taki kolejny ogromny świat na wzór Assassin’s Creed czy Far Cry. Tym razem trzeba dodać wyjątkowo piękny i urzekający open world…

W tej samodzielnej historii wcielisz się w Na’vi i wyruszysz w podróż przez Zachodnią Granicę, nigdy wcześniej nie widzianą część Pandory. Poznasz żywy, bujny i aktywny świat zamieszkany przez wyjątkowe stworzenia i nowe postaci, bo trzeba pamiętać, że gra zaprezentuje całkiem inne tereny niż było to w filmie. Niestety sielankowe czasy też przemijają i będziesz musiał odepchnąć groźne siły RDA, zagrażające tej wyjątkowej planecie. Wielka baza z hangarami pełnymi nowoczesnego i zaawansowanego sprzętu, będzie rywalizować z naturą w starciach wśród kolorowych i rozległych krajobrazów.

Końcowe sceny zwiastuna prezentują efektowną walkę z oponentami, a całość będzie ukazana z perspektywy pierwszej osoby (FPP). Oczywiście ciesząc się z postępów przy grze trzeba mieć na uwadze, że był to pokaz „tylko” trailera, jednak zrobiony jest on na silniku Snowdrop. W przyszłym roku można spodziewać się filmowej premiery Avatar 2, więc jeśli zespoły francuskiego dewelopera wezmą się na poważnie do pracy, to może wyjść z tego jeden z pierwszych tytułów w pełni wykorzystujący dobrodziejstwa nie tylko kontrolera DualSense ale też możliwości technicznych PS5 i Xboksa Series X/S.

Choć wiele razy już pisałem o ciszy, poślizgach i znikomych detalach w temacie tej avatarowej produkcji, to wreszcie solidna ekipa pokazała, że jest na co czekać. Jeśli Frontiers of Pandora będzie wyglądać tak wspaniale jak na zwiastunie, historia będzie konkretna, a otwarty świat tajemniczy, pełny ciekawych miejscówek i świetnie wypełniony aktywnościami, to z wielką frajdą przeniosę się wirtualnie na tereny tej imponującej planety. Tym bardziej, że premiera kolejnej części filmu i wielkie oczekiwania na prawdziwy nowo generacyjny hit z pewnością podwójnie do tego zachęcą…

Choć Marcin od dziecka wychowany był na prymitywnych wirtualnych światach, zauroczony jest nimi do dziś. Gry wideo nosi w sercu i od wielu lat przelewa myśli z nimi związane na papier. Recenzjami stara się zaintrygować odbiorcę, w publicystyce zarażać zaś swoją pasją. Poszukiwacz pozytywnych stron życia, ceniący doświadczenie i nieprzychylnie nastawiony do szeroko pojętej głupoty. Tata i Ustatkowany gracz.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz używać tych tagów HTML i artrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*