Frostpunk

Koniec roku oznacza wyjątkowy czas dla graczy, obfitujący w premiery oczekiwanych gier. Nie inaczej i teraz; Twój portfel ponownie trafi na przymusowe odchudzanie. Assassin’s Creed: Origins, Star Wars: Battlefront II, Wolfenstein II: The New Colossus, Call of Duty: WWII czy The Evil Within 2 to tylko niektóre perełki zapowiadające ustawiczne spędzanie czasu przed konsolą. A co z tytułami, które musiały z różnych względów zostać wyrzucone z tegorocznego kalendarza premier i przełożone na przyszły rok?

Wielokrotnie narzekałem na przedwczesne wydawanie gier pełnych błędów i niedociągnięć, więc tym razem ból spowodowany ich opóźnieniem jest nieco mniejszy. Wolę kląć, poczekać ale cieszyć się dopracowaną produkcją wartą wydanych pieniędzy, niż ponownie wydawać z siebie jęki zawodu. Oto wielcy nieobecni 2017 roku.

Vampyr – mroczny klimat, krew i eksploracja

Osobiście bardzo żałuję poślizgu najnowszego tworu Francuzów z Dontnod Entertainment. Właśnie gra Vampyr była na szczycie listy moich oczekiwań 2017 roku. Jeśli jednak mowa o jakości, tak długo będę gratulował programistom podobnych decyzji, jak długo będę miał w głowie techniczną żenadę zatytułowaną Assassin’s Creed: Unity tudzież Mafia III. Wielkie brawa należą się też Focus Home Interactive za wyrozumiałość. W tych czasach tolerancja i zrozumienie wydawcy znaczą naprawdę wiele, nie tylko dla twórców. Nową datę premiery wyznaczono na wiosnę 2018 roku. Oby jak najdalej od wydania niżej wspomnianej przygody na Dzikim Zachodzie.

„Opóźnienie projektu to zawsze trudna decyzja. Uważamy jednak, że dotrzymanie terminu premiery nigdy nie powinno mieć miejsca kosztem jakości. Jeszcze kilka tygodni temu byliśmy przekonani, że jednak uda się wydać Vampyr w tym roku. Niestety problem techniczny – teraz już rozwiązany – pokrzyżował nasze plany” – Dontnod Entertainment.

Powód opóźnienia: Jakość, problem techniczny.

Red Dead Redemption 2

RDR 2 – Dziki Zachód w tętniącym życiem wirtualnym świecie

Nawet sam Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro nie zrobił nic w związku z  opóźnieniem Red Dead Redemption 2. No cóż, na Rockstar Games nie było i nadal nie ma silnych. Osobiście nie byłem zaskoczony tym opóźnieniem, ponieważ uznany developer woli wydawać gry zazwyczaj wiosną. Prawdopodobnie twórcy poza ukazaniem Dzikiego Zachodu korelującego z marzeniami graczy, myślą nad zaimplementowaniem do gry idei na wzór GTA Online. Pewne jest jedno – w dniu premiery dostaniemy wyjątkowy, dopracowany i tętniący życiem Dziki Zachód.

„Potrzebujemy nieco więcej czasu, aby zapewnić naszym fanom najlepsze doznania. Jest nam ogromnie przykro z powodu rozczarowania tym opóźnieniem ale chcemy dostarczyć grę tylko wtedy, kiedy będzie gotowa” – Rockstar Games.

Powód opóźnienia: Lepsze doznania, oczekiwania online na miarę GTA V.

God of War – chwilowe wytchnienie przed burzą

Zmęczony Kratos chce odpocząć od krwawej jatki, niestety dłużej niż gracze tego oczekiwali… Twórcy od samego ujawnienia projektu dość oszczędnie informowali o efektach swoich prac, czego konsekwencją jest opóźnienie premiery God of War do początku przyszłego roku. Sony w takich ekskluzywnych praktykach ma już doświadczenie i z reguły nie kręci nosem. Najnowsza gra Santa Monica Studio powala detalami graficznymi a premierowy poślizg tylko potwierdza, że szykuje się kolejna rewelacyjna krwawa rzeźnia na wyłączność PlayStation 4.

Powód opóźnienia: Dopracowanie gry.

Crackdown 3 – fala zniszczenia godna Xbox One X

Fani Crackdown pokładali ogromną nadzieję w premierze najnowszej części serii dedykowanej Xboksowi One X. Ekskluzywny tytuł Microsoftu miał dodatkowo zachęcić do zakupu „najmocniejszej konsoli na rynku”, jednak twórcy zdecydowali się przełożyć datę wydania gry na wiosnę 2018 roku. Decyzja wydaje się bolesna, aczkolwiek dobra (tym bardziej, że komentarze dziennikarzy ogrywających tę właśnie część serii na targach Gamescom były w przeważającej większości negatywne). Nuda, brak implementacji nowości w mechanice rozgrywki i nad wyraz przeciętna grafika z pewnością nie powinny być reklamą nowej konsoli (szczególnie w dniu jej premiery), więc decyzja mogła być tylko jedna. Pytanie, czy uda się poprawić tytuł w kilka miesięcy, wciąż pozostaje otwarte…

„Crackdown 3: Kampania, kooperacja i Wrecking Zone zostaną wydane na wiosnę 2018 roku, abyśmy byli pewni, że dostarczymy fanom produkt, na który czekają” – Microsoft Studios.

Powód opóźnienia: Sprostanie oczekiwań fanów, lepsze doznania z Xbox One X.

Frost Punk

Frostpunk – strategia i survival w oryginalnym wydaniu

Polska produkcja Frostpunk zaliczyła kolejne opóźnienie. Tym razem twórcy ustalili datę premiery na pierwszy kwartał 2018 roku. Poprzednie poślizgi usprawiedliwiane były chęcią dopracowania gry, jednak tym razem chodzi o równoczesne wydanie tytułu na siedmiu rynkach jednocześnie. Fani survivalu nie powinni narzekać, gdyż ponownie kluczowymi elementami rozgrywki będzie zarządzanie społecznością i podejmowanie, czasami naprawdę trudnych, decyzji. Czy gra przebije sławne i grające na uczuciach This War of Mine? Sądząc po ambicjach twórców, prawdopodobnie mają przygotowaną kolejną, tym razem mroźną i wciągającą gracza fabularnie przygodę.

„Decyzja podyktowana jest chęcią przeprowadzenia równoczesnej premiery gry na siedmiu rynkach i odpowiednio w siedmiu wersjach językowych (polski, angielski, niemiecki, francuski, rosyjski, chiński oraz hiszpański). Ponadto Frostpunk dostępny będzie zarówno w wersji cyfrowej, jak i w bogatym wydaniu pudełkowym. Szersza obecność w dniu premiery zwiększa, zdaniem zarządu spółki, potencjał komercyjny i sprzedażowy gry.” – raport z wyników 11 bit Studios.