Outriders

Utalentowane i doświadczone studio People Can Fly aktualnie pracuje przy strzelaninie Outriders. Co wiemy o najnowszym projekcie rodzimego developera?

Targi E3 w Los Angeles były idealnym momentem na zapowiedź najnowszej produkcji studia People Can Fly. Tajemnicze teasery ujawniły wreszcie nadciągający futurystyczny shooter Outriders ze stworami, kooperacją i interesującą planetą w roli głównej. Oto sześć ciekawostek dotyczących nowego IP od polskiego weterana strzelanin.

PEOPLE CAN FLY

Rodzimy developer tworzy Outriders w warszawskim oddziale swojego studia. Twórcy mają strzelaniny we krwi i doświadczenie w tworzeniu tego gatunku, wcześniej pracując m.in. przy Bulletstorm czy Gears of War. Creative director Bartosz Kmita stwierdził, że ekipa tworząc Outriders garściami czerpie z doświadczenia jakie nabyli z poprzednich udanych tytułów. People Can Fly to cztery oddziały i ponad 200 pracowników.

SYGNAŁ

Tajemniczy sygnał jest bardzo ważny dla podróży w jaką wyruszą Outridersi. Został on ściągnięty przez urządzenie, jakie można było zobaczyć na początku i końcu zwiastuna. Jedna z bohaterek wspomina podróż przez piekło związaną właśnie z tajemniczym sygnałem.

PLANETA ENOCH

Świat w Outriders jest mroczny i niespokojny, gdyż kolonizacja planety nie poszła zgodnie z planem. Depresyjna przyszłość i ukazane slumsy zwiastują brudne i brutalne spojrzenie na science fiction. Gęsty klimat i mroczna atmosfera gwarantowane.

TWORZENIE WŁASNEGO OUTRIDERSA

Choć trailer prezentuje trójkę bohaterów, to twórca potwierdził, że gracze będą mogli stworzyć własnego bohatera. Właśnie nim wyruszą oni w drogę poprzez wrogą planetę Enoch w poszukiwaniu źródła tajemniczego sygnału. Tworzenie postaci i personalizacja pojawią się więc w Outriders.

KREATURY

Główna scena z trailera to trójka bohaterów stojąca przed olbrzymim potworem o pokracznym wyglądzie. Planeta Enoch to dom nie tylko dla ludzi ale też dla stworów i to nawet tych gigantycznych. Wiadomo, że natura konkretnie wpłynie na wyprawę Outridersów.

KOOPERACJA

W grze będzie dostępna opcja kooperacji z możliwością dołączenia i opuszczenia rozgrywki w dowolnym momencie. Ten brutalny i krwawy świat to miejsce nie tylko dla jednego bohatera ale też na cały zespół. Twórcy chcą, aby gracz przeżywał wydarzenia w grze za pomocą mocnej opowieści samemu lub z przyjaciółmi.

Pomału więc trzeba już zbierać oddział, nie?

Autor Marcin Wronka

Choć Marcin od dziecka wychowany był na prymitywnych wirtualnych światach, zauroczony jest nimi do dziś. Gry wideo nosi w sercu i od wielu lat przelewa myśli z nimi związane na papier. Recenzjami stara się zaintrygować odbiorcę, w publicystyce zarażać zaś swoją pasją. Poszukiwacz pozytywnych stron życia, ceniący doświadczenie i nieprzychylnie nastawiony do szeroko pojętej głupoty. Ustatkowany gracz.