Bladebound Artifex Mundi

Co najbardziej jednak dziwi, studio zrywa z dotychczasową ciągłością wydawania gier z gatunku HOPA. Bladebound jest slasherem RPG!

A precyzyjniej rzecz ujmując grą cRPG z rozgrywką utrzymaną w kanonie Swipe’n’Slash, czyli mechanice opartej na szeroko pojętej gestykulacji na ekranie wybranego przez Ciebie urządzenia. O szczegóły dopytaliśmy Szymona Bryłę, na co dzień pracującego w studiu Artifex Mundi:

“Jest to termin ściśle związany z proponowanym przez nas systemem walki, w którym to gracz wykonując rozmaite gesty zadaje zarówno zwykłe ciosy, jak i te specjalne, które nazywane zostały Psalmami. Dzięki temu gracz ma poczucie, że rzeczywiście kontroluje przebieg walki, a sama rozgrywka znacznie zyskuje na dynamice. Taki system walki stanowicie oczywiście wyzwanie, bowiem wymaga wprawy, szczególnie jeśli mówimy o skutecznym wykonywaniu ciosów specjalnych.”

Na ten moment wiadomo również, że Bladebound to tytuł oparty o model free2play, czyli występujące w nim mikropłatności, umożliwiający jednak w pełni darmową rozgrywkę i pobranie. Tytuł pojawi się również z dużym prawdopodobieństwem na platformie iOS, aczkolwiek na ten moment polskie studio skupia swoje działania głównie na Androidzie. Aha, zapomnielibyśmy. Za muzykę w trailerze rzeczonej produkcji odpowiedzialny jest Arkadiusz Reikowski – człowiek, którego kompozycje mogły wpaść Ci w ucho podczas ogrywania klimatycznego Kholat lub horroru autorstwa Bloober Team, czyli osławionego już Layers of Fear.

Gra została wydana w sklepie Google Play, tym samym dołączając do pozostałych gier studia, których płatne wersje możesz nabyć już od zawrotnej kwoty 5,49 zł… Aha, nie zapominaj również o niedawno anonsowanym Enigmatis: The Ghosts of Maple Creek, które wzorem Nightmares from the Deep: The Cursed Heart oraz Clockwork Tales: Of Glass and Ink zapowiedziane zostało jako trzecia produkcja na konsolę Microsoftu (premiera tytułu nastąpi 8 kwietnia).

Autor Mateusz Czerwiński

Mateusz jest człowiekiem niebojącym się nowych wyzwań, bez względu na formę, jaką te przyjmują. Propaguje gry wideo gdzie tylko i w jaki sposób może (zarówno na łamach prasy drukowanej, w internecie oraz w telewizji), bowiem uznaje je za krewną sztuki audiowizualnej. Jest jednocześnie ustatkowanym graczem i ojcem kolekcjonującym doświadczenie z różnych dziedzin życia. Kocha gry narracyjne, pamięta czasy NES-a.