The Following en vogue na PS4?

Dying LIght Following

Gdy kilka dni temu Techland ogłosił społecznościowe wyzwanie Buggy Frenzy polegające na rozsmarowaniu zderzakami buggy 5 milionów zombie w grze Dying Light: The Following zapewne nie przypuszczał, że miłośnicy rodzimego FPS-a wezmą sobie to zadanie mocno do serca.

Tym sposobem, zamiast wspomnianej liczby, licznik zatrzymał się na się na… ponad 18 milionach przejechanych żywych trupach. Jako nagrodę za wykonanie zadania, twórcy przewidzieli specjalne, złote przemalowanie pojazdów.

Buggy Frenzy zdominowane przez PlayStation 4

Jak wynika z poniższej infografiki, niemalże połowa (47,2%) uczestników wyzwania to gracze uruchamiający The Following na PlayStation 4. Na drugim miejscu uplasowali się użytkownicy konsoli Xbox One (28%), zaś najmniejszy wkład mieli posiadacze komputerów klasy PC (24,8%). Indywidualne osiągnięcia mają podobną gradację. Najlepszy kierowca (PlayStation 4) pozbył się dokładnie 20 001 nieumarłych. Druga lokata przypadła graczowi (Xbox One), który pośmiertnie trafił 18 079 zombie, natomiast trzecie miejsce warte było 16 465 przejechanych potworów (PC). Średni wynik przypadający na każdego z uczestników wyzwania to 194 przejechani oponenci.

Czy takie dane mogą wskazywać na to, że The Following sprzedało się najlepiej na PlayStation 4? Ciężko powiedzieć, ponieważ Techland nie podał jeszcze do publicznej wiadomości oficjalnych wyników sprzedaży dodatku. A może użytkownicy najnowszej konsoli Sony są bardziej zaangażowani w tym podobne akcje? My bez wątpienia dokładamy się do statystyki, ponieważ nasza recenzja Dying Light: The Following powstała na podstawie wrażeń spisanych z testowania wersji dedykowanej japońskiemu hardware’owi.

Wyzwania społecznościowe są bez wątpienia doskonałym sposobem na podtrzymywanie zainteresowania wydanym wcześniej tytułem. Ciekawe jak będzie wyglądać kolejne zadanie do wykonania…

Adam to ustatkowany gracz z krwi i kości. Mąż, ojciec, a także wieloletni miłośnik elektronicznej rozrywki w formie wszelakiej. Gry wideo traktuje jako coś znacznie powyżej zwykłego hobby, wynosząc je ponad inne pasje – muzykę i książkę – dostrzegając jednocześnie, jak wiele mają one wspólnego z innymi sferami jego zainteresowań.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz używać tych tagów HTML i artrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*