Komiks Coś zabija dzieciaki, tom 2 – recenzja

Komiks Coś zabija dzieciaki 2 recenzja kopia

Pierwszy tom komiksu Coś zabija dzieciaki zaostrzył mój apetyt na kontynuację na tyle mocno, że na drugi zeszyt czekałem z niecierpliwością. Liczyłem na rozwinięcie fabuły i coś więcej, niż sprawę mordowanych dzieci i nastolatków.

Tajemniczej Erice nie udało się rozwiązać problemu przerażonych mieszkańców Archers Peak. Mało tego – ten okazał się znacznie większy, niż się początkowo wydawało. Choć początkowo miałem pewne obawy o poziom narracji, w drugim tomie James Tynion IV (scenariusz) odkrył kilka kart, dzięki czemu historia nabrała głębi. Co jednak ważne, autor zostawił sobie kilka na później, co ponownie działa stymulująco.

Czytając komiks Coś zabija dzieciaki złapałem się na tym, że sama opowieść stanowi nawet nie tło, ale jest jedynie koniecznym elementem komiksu. Tutaj pierwsze skrzypce grają stwory rodem z najgorszych koszmarów i polująca na nie Erica. Tak – dziewczyna ma swoje powody by nie słuchać przełożonych z organizacji zawodowo zajmującej się likwidowaniem maszkar. Tak – nieustannie dzieje się coś więcej, niż tylko walka. Tak – mieszkańcy małej mieściny mają problem nie tylko z mordowanymi dzieciakami. Wszystko to jednak nieco za mało, aby faktycznie zaangażować czytelnika. Nie ma tu wydarzeń, które wryłyby się w pamięć. Co jednak najgorsze – to nie przeszkadza cieszyć się obcowaniem z rzeczonym zeszytem. Dlaczego najgorsze? Bo wówczas mógłbym z czystym sumieniem napisać, że komiks Coś zabija dzieciaki to nijaka, ale ładnie zilustrowana historia. A tak, mimo braku fajerwerek, nie jest.

Komiks Coś zabija dzieciaki

Komiks Coś zabija dzieciaki nadal mroczny

Werther Dell’Edera ponownie udowodnił, że jego styl doskonale pasuje do konwencji horroru. Jest wszystko to, co powinien oferować komiks grozy: krew, mrok, stwory z piekła rodem. Na szczęście tym razem trafiło się kilka kadrów, które bez wątpienia zapamiętam na dłużej, czego nie mogłem napisać o poprzednim tomie. Odpowiedzialny za kolory Miquel Muerto postarał się, aby wycisnąć z rysunków włoskiego kolegi jak najwięcej, nadając im soczystości.

Na tę chwilę komiks Coś zabija dzieciaki liczy sobie piętnaście zeszytów spiętych w trzy oddzielne tomy. Jest więc kwestią czasu, aż na polskim rynku pojawi się kontynuacja przygód pokręconej Eriki. Mam szczerą nadzieję, że autorzy ponownie pokażą coś nowego, a przede wszystkim – czymś mnie zaskoczą. Non Stop Comics – kiedy trzeci tom?!

Adam to ustatkowany gracz z krwi i kości. Mąż, ojciec, a także wieloletni miłośnik elektronicznej rozrywki w formie wszelakiej. Gry wideo traktuje jako coś znacznie powyżej zwykłego hobby, wynosząc je ponad inne pasje – muzykę i książkę – dostrzegając jednocześnie, jak wiele mają one wspólnego z innymi sferami jego zainteresowań.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz używać tych tagów HTML i artrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*