Man of Medan

Nie tylko Cyberpunkiem człowiek żyje, szczególnie że do premiery polskiego hitu naprawdę daleko. Jak każdy z nas liczyłem na prezentację różnorodnych nowości i ostatecznie nie zawiodłem się. Ekipa z Supermassive Games przywiozła do Kolonii pierwszy zwiastun swojej najnowszej produkcji The Dark Pictures: Man of Medan, czyniąc ukłon w stronę fanów horrorów klasy B. Twórcy świetnego Until Dawn podążają utartą już ścieżką, bezpiecznie pracując przy sprawdzonej wcześniej formule. Kto jest bohaterem gry, jakie są jej założenia i gdzie tym razem kostucha będzie zbierać syte żniwo?

Śmierć preferuje zachcianki

Man of Medan to pierwsza część nowej serii The Dark Pictures Anthology, a kolejne jej odsłony mają pojawiać się co sześć miesięcy. Bohaterami pierwszej opowieści jest pięcioro młodych ludzi, mających zachciankę na nietuzinkową przygodę z dreszczykiem w tle. Postanawiają wyruszyć na głębokie wody Pacyfiku w celu odnalezienia zatopionego okrętu z czasów II Wojny Światowej. Pierwszy etap przygody zostaje zaliczony, więc przyjaciele bez zastanowienia postanawiają przeszukać podwodny wrak. Wówczas zaczyna się kanonada strachu i napięcia doskonale znana z Until Dawn. Niestety, konsekwencje czynów bohaterów opisywanej produkcji będą srogie, a leżący na dnie statek okaże się dla niektórych drogą bez powrotu.

Man of Medan

Założeniem rozgrywki jest uratowanie wszystkich osób biorących udział w wyprawie, ale sztuka ta oczywiście nie będzie łatwa. Ponownie pierwsze skrzypce odgrywać będą wybory moralne; na dłuższe przemyślenia i liczenie strat nie będzie czasu, bo zło czające się w zakamarkach wraku nie da odetchnąć towarzyszom tej niebezpiecznej podróży. Ocalisz siebie czy przyjaciela? Jeśli oczekujesz łatwych decyzji… cóż, tutaj takowych nie uświadczysz.

Kto czai się za rogiem?

Zatopiony okręt ma swoje tajemnice, ale już pierwszy zwiastun prezentuje strasznych oponentów czyhających w ciemnościach na bohaterów. Oczywiście na tych kreaturach nie kończy się repertuar krwiożerczych bestii; zło przybierze niejedną postać, a pamiętając fragmenty z Until Dawn, możesz mieć nadzieję na wiele zwrotów akcji czy niespodziewanych sekwencji. Gra będzie mocno liniowa, jednak pojawią się momenty, szczególnie dla spostrzegawczych odbiorców, zbaczające z trasy, w celu odnalezienia przydatnego przedmiotu, pomocnego w późniejszej rozgrywce. Ponownie pojawią się fragmenty QTE, a sam strach będzie bardziej odczuwalny, szczególnie podczas znakomitych ujęć kamery i mnożących się jump scare’owych efektów, czyli niespodziewanego ukazania okropnego wydarzenia. Powyższy schemat dobrze znamy i lubimy z poprzedniego horroru Supermassive Games.

Man of Medan synonimem sukcesu?

Wytarte szlaki, sprawdzone patenty i udana formuła mają być przepisem na sukces Man of Medan. Pamiętam jak komentujący Until Dawn na długo przed premierą nie zostawiali suchej nitki na horrorze klasy B, podczas gdy finalnie gra okazała się naprawdę udaną produkcją.

PRZECZYTAJ NASZĄ RECENZJĘ UNTIL DAWN

Czy w tym przypadku będzie podobnie? Zdolni twórcy prezentując nową markę z pewnością mają jeszcze niejednego asa w rękawie, więc o wynik sprzedażowy jestem raczej spokojny. Tym bardziej, że zapowiada się multiplatformowa przygoda (PS4, Xbox One, PC), pełna tajemnic z rewelacyjną grafiką (zwróć szczególną uwagę na mimikę twarzy postaci).

Horror ukaże się w 2019 roku, więc developer ma jeszcze sporo czasu na wdrożenie świeżych koncepcji czy dopracowanie gry właściwej. Intrygujące miejsce akcji, mroczny klimat oraz wypróbowane schematy mają szansę ponownie cieszyć lubujących się bać graczy. Co takiego twórcy przygotują w kolejnych odsłonach serii The Dark Pictures, jakie miejsca akcji wybiorą i czym postarają się zaskoczyć? Tego dowiemy się niebawem!

Autor Marcin Wronka

Choć Marcin od dziecka wychowany był na prymitywnych wirtualnych światach, zauroczony jest nimi do dziś. Gry wideo nosi w sercu i od wielu lat przelewa myśli z nimi związane na papier. Recenzjami stara się zaintrygować odbiorcę, w publicystyce zarażać zaś swoją pasją. Poszukiwacz pozytywnych stron życia, ceniący doświadczenie i nieprzychylnie nastawiony do szeroko pojętej głupoty. Ustatkowany gracz.