Górny Śląsk gry wideo

Jeśli czytasz nas o dłuższego czasu doskonale wiesz, że nie obce są nam recenzje, newsy lub dłuższe teksty poświęcone grom i studiom developerskim w artykule Rzeczpospolitej przytoczonym. Nie raz i nie dwa pisaliśmy bowiem o Jujubee, grach wyjętych spod kurateli Artifex Mundi, jak również o wirtualnej produkcji The Farm 51.

Wszystkie studia łączy wspólny mianownik, jakim jest Górny Śląsk właśnie. Przyjęło się, że zasiedloną na dobre wyspą twórców gier wideo jest Warszawa; co bardziej aspirujące studia (chociażby Vivid Games) tworzą oddziały dedykowane stolicy właśnie, niejako spychając Ślązaków na drugi plan. Czy słusznie? Nie od dzisiaj wiemy, że nie! Co zatem ma do zaoferowania region śląski? O to podpytaliśmy Szymona Bryłę ze studia Artifex Mundi:

“Z mojej perspektywy największym atutem Śląska i województw ościennych są liczne ośrodki akademickie, które mają już doświadczenia i gotowy programy współpracy z firmami z szeroko pojętego sektora IT. Nadal też koszty zatrudnia i utrzymania działalności na Śląsku są niższe niż w Warszawie, a za sprawą dużej ilości firm już tu (sprawnie) działających, istnieje możliwość pozyskania do zespołu ludzi z doświadczeniem. To moim zdaniem są dwa podstawowe atuty przemawiające za atrakcyjnością tego województwa w naszej branży.”

Jujubee ostatnimi czasy wydało Take Off – The Flight Simulator, wcześniej wsławiając się Kurskiem oraz RealPolitiks, Artifex Mundi to twórcy wielu gier HOPA, eksperymentujący jednak również z innymi gatunkami (Bladebound), zaś o The Farm 51 i ich projekcie Chernobyl VR pisaliśmy jako jedni z pierwszych publikując wyjątkowe zdjęcia dedykowane produkcji, o której obecnie jest wyjątkowo głośno.

Należy zatem oddać rację Michałowi Duszczykowi, autorowi przytaczanego artykułu. Choć nieco w cieniu stolicy, ww. podmioty pracują w pocie czoła nad interesującymi projektami, o których pewnikiem nie raz wszyscy usłyszymy.

Autor Mateusz Czerwiński

Mateusz jest człowiekiem niebojącym się nowych wyzwań, bez względu na formę, jaką te przyjmują. Propaguje gry wideo gdzie tylko i w jaki sposób może (zarówno na łamach prasy drukowanej, w internecie oraz w telewizji), bowiem uznaje je za krewną sztuki audiowizualnej. Jest jednocześnie ustatkowanym graczem i ojcem kolekcjonującym doświadczenie z różnych dziedzin życia. Kocha gry narracyjne, pamięta czasy NES-a.