Polskie gry mobilne

Coraz więcej polskich ekip developerskich tworzy gry na urządzenia mobilne. Co ciekawe, wiele produkcji jest naprawdę godnych uwagi. Postanowiliśmy więc zebrać w jednym miejscu najciekawsze, naszym subiektywnym zdaniem, pozycje. Podobne zestawienia będą pojawiały się na łamach Ustatkowanego Gracza regularnie, więc jeśli interesują Cię mobilne tytuły, wspomniany cykl dedykowany będzie właśnie Tobie!

Circles

CirclesZaczynamy od Circles, autorstwa stołecznego Cherrypick Games. Zasady gry są proste – należy chronić rdzeń, atakowany przez nadlatujące kropki. Robisz to, tworząc specjalny mur. Problem polega jednak na tym, że energia niezbędna do kreowania osłony zużywa moc chronionego obiektu, a jedynym sposobem jego regeneracji jest niszczenie wrogich celów. Zabawa jest wymagająca, ponieważ latający na orbicie rdzenia statek porusza się naprawdę szybko, a zagęszczenie kropek jest nienaturalnie duże. Każdy Twój ruch powinien być zatem przemyślany, chociaż… na zastanawianie się zwyczajnie nie ma czasu. Wraz z postępami za zdobywane nagrody możesz odblokować rozmaite bonusy. Warto zaznaczyć, że Circles otrzymała nagrodę Best New Game w Appstore. Jeśli chcesz spróbować swoich sił, pobierz ją za darmo na urządzenie z Androidem lub iOS-em.

go! Mo

Go MoNastępną grą jest go! Mo, którą stworzyli Piotr Chebdowski oraz Andrzej S. Bieniek. W tym swoistym endless runnerze wcielasz się w myszopodobnego straszydło imieniem Mo, które marzy o dosięgnięciu gwiazd. Core zabawy polega na wskakiwaniu na kolejne gałęzie i zdobywaniu wspomnianych obiektów pożądania sympatycznego zwierzaka. Tylko i aż tyle, ponieważ gra wciąga na tyle mocno, że zanim się obejrzysz, czas przeznaczony na zabawę z dziećmi minie bezpowrotnie. Wszystko za sprawą całej masy bonusów do odblokowania. Począwszy od ulepszania zdolności Mo, na kupowaniu elementów odzieży skończywszy. W trakcie niekończącej się wspinaczki znaczenie mają cztery rzeczy – wysokość, jaką zdołałeś osiągnąć; ilość zebranych po drodze gwiazdek; licznik combo nabijany bezbłędnie wykonanymi susami oraz kawałki sera, przedłużające w najlepsze rozgrywkę. Jedyne co można zarzucić zdolnemu duetowi to nieco ryzykowne i mało precyzyjne sterowanie. Wystarczy źle wymierzony skok, aby zakończyć próbę dosięgnięcia nieboskłonu. Niemniej jednak – z czystym sercem polecam go! Mo, które możesz zainstalować zupełnie za darmo, zarówno na urządzeniu z Androidem, jak i sprzęcie działającym pod dyktando iOS.

Hyperide

HyperrideKolejną, wartą zainteresowania mobilną pozycją jest Hyperide, o którym pisaliśmy na początku miesiąca. Warszawska ekipa Kool2Play wypuściła miłą nie tylko dla oczu, ale także przyjemną w odbiorze produkcję, w której przyjdzie Ci zasiąść za sterami statku kosmicznego. Twoim zadaniem jest omijanie asteroid, zbieranie specjalnych kryształów oraz ratowanie dryfujących w próżni astronautów. Musisz wiedzieć, że gra wciąga niczym czarna dziura, a co najważniejsze, jest doskonałą propozycją dla najmłodszych graczy, ponieważ twórcy całkowicie zrezygnowali z oczywistego i nieodłącznego wydawałoby się elementu strzelania, tak gęsto występującego u konkurencji. Gra jest zupełnie darmowa i dostępna zarówno na urządzenia z systemem Android, jak również iOS.

R-Draw

R-DrawNa koniec zostawiłem R-Draw, stworzone przez Artura Hałaczkiewicza. W grze masz możliwość sprawdzenia swoich umiejętności w sztuce kreowania pisma lustrzanego. Muszę przyznać, że owa produkcja jest niezwykle wymagająca i z całą pewnością nie nadaje się do niezobowiązujących rozgrywek podczas jazdy środkami komunikacji miejskiej; wymagane jest bowiem nadnaturalne na niej skupienie. Już pierwsza kraina, w której do narysowania są najprostsze figury, stanowi spore wyzwanie, a musisz wiedzieć, że im dalej w las, tym oczywiście trudniej. R-Draw dostępne jest w dwóch wersjach – darmowej, wyświetlającej reklamy i blokującej zabawę na półtorej godziny po trzech nieudanych podejściach oraz płatnej (całe 3,5 zł), pozwalającej cieszyć się lustrzanym, na wzór Leonarda Da Vinci, rysowaniem bez żadnych ograniczeń.

Autor Adam Ginel

Adam to ustatkowany gracz z krwi i kości. Mąż, ojciec, a także wieloletni miłośnik elektronicznej rozrywki w formie wszelakiej. Gry wideo traktuje jako coś znacznie powyżej zwykłego hobby, wynosząc je ponad inne pasje – muzykę i książkę – dostrzegając jednocześnie, jak wiele mają one wspólnego z innymi sferami jego zainteresowań.