Recenzja mroczne umysły

Cześć, jestem Adam. Jestem uzależniony od Stranger Things. Nie oglądałem kilka miesięcy a do premiery trzeciego sezonu tak daleko… Na szczęście są Mroczne umysły!

Na księgarniane półki trafił ostatnio prequel popularnego serialu opowiadającego o perypetiach grupki dzieciaków z Hawkins – małej, ale bynajmniej nie zwyczajnej mieściny w stanie Indiana. Mroczne umysły, autorstwa Gwendy Bond, to powieść, w której masz okazję poznać matkę Jedenastki. Musisz wiedzieć, że zanim zainteresujesz się tą książką, zdecydowanie polecam wcześniejsze zapoznanie się z produkcją Netflix. W przeciwnym wypadku będzie to średnich lotów powieść z wątkiem paranormalnym.

Co kryją mroczne umysły…

Mroczne umysły

Historia kręci się wokół doskonale znanego wszystkim fanom serialu laboratorium, którym dowodzi Martin Brenner – tajemniczy doktor chcący dowieść, że ludzie są wstanie dokonywać niezwykłych rzeczy. Pod pretekstem zwykłego naukowego eksperymentu tworzy grupę doświadczalną, do której trafia Terry Ives – nastolatka chcąca dokonywać w swym życiu wielkich rzeczy. Szybko okazuje się, że Brenner to człowiek niezwykle niebezpieczny, sięgający po wszelkie środki, aby osiągnąć wyznaczony cel.

Gwenda Bond w ciekawy sposób podkręca atmosferę zagrożenia. Z jednej strony mamy zwykłych, chcących wyrwać się z zadupia nastolatków, a z drugiej rządowy projekt, który na zawsze odmieni ich życie. W tle jest też konflikt wietnamski, znacząco wpływający na los Terry.

Jak brzmią Mroczne umysły

Jak zaznaczałem we wstępie, Mroczne umysły polecam przede wszystkim fanom serialu. W książce pojawia się masa smaczków dobrze znanych miłośnikom przygód dzieciaków z Hawkins. Są znajome furgonetki z laboratorium, potwory czające się „po drugiej stronie” czy wreszcie nawiązania do wydarzeń, które możesz pamiętać z poszczególnych odcinków produkcji Netflix.

Warto zaznaczyć, że lektura ewidentnie kierowana jest do jak najszerszego grona odbiorców, co widać w samym sposobie narracji. Ten jest, jeśli można to tak ująć, bardzo lekki. Dzięki temu Mroczne umysły czyta się niezwykle przyjemnie, aczkolwiek czasami brakuje tu charakterystycznego dla serialu klimatu. Niby są potwory o głowach przypominających słoneczniki, ale ich opisy nie wywołują niestety żadnych emocji.

Sprawdź Mroczne umysły

Mroczne umysły to lektura, po którą miłośnicy serialu sięgnąć powinni jak najszybciej. Jako jeden z nich przez 4 dni czytania bawiłem się doskonale. Nie jestem natomiast pewien, czy najlepszym pomysłem jest rozpoczynanie swojej przygody z ekipą Hawkins od powieści Bond. Choć jest to prequel, nic nie stracisz najpierw oglądając produkcję Netflix, a dopiero potem pogrążając się w lekturze. Tak czy siak – gorąco polecam!

Tytuł: Stranger Things: Mroczne umysły
Autor: Gwenda Bond
Tłumaczenie: Paulina Braiter-Ziemkiewicz
Wydawnictwo: Poradnia K
Liczba stron: 360
Data premiery: 24 kwietnia 2019

Autor Adam Ginel

Adam to ustatkowany gracz z krwi i kości. Mąż, ojciec, a także wieloletni miłośnik elektronicznej rozrywki w formie wszelakiej. Gry wideo traktuje jako coś znacznie powyżej zwykłego hobby, wynosząc je ponad inne pasje – muzykę i książkę – dostrzegając jednocześnie, jak wiele mają one wspólnego z innymi sferami jego zainteresowań.