Prospero w płomieniach

Po książki Dana Abnetta, ojca Herezji Horusa oraz Duchów Gaunta, sięgam bez dłuższego zastanowienia, ponieważ każda do tej pory publikacja spod jego pióra była na swój sposób wybitna. Prospero w płomieniach to już piętnasta pozycja w serii traktującej o zdradzie Mistrza Wojny. Muszę przyznać, że po skończonej lekturze miałem bardzo mieszane odczucia…

Gdybym zasiadł do pisania recenzji zaraz po zamknięciu Prospero w płomieniach, najpewniej skrzywdziłbym autora swoją opinią. Wszystko przez… tytuł. Ten ma sugerować, co czytelnik znajdzie w środku, a w przypadku rzeczonej książki jest on nieco mylący. Samej bitwie o Prospero i tragicznemu jej finałowi, który mogłeś poznać w książce Tysiąc synów, Abnett poświęca dosłownie kilkanaście stron. Jeśli uznałeś to za spojler – przepraszam. Wychodzę jednak z założenia, że jako autor recenzji mam obowiązek Cię o tym poinformować. Właśnie dlatego czułem się nieco zawiedziony. Pokonując kolejne rozdziały czekałem, aż Kosmiczne Wilki wreszcie ruszą do ataku na Magnusa i jego synów.

Zanim Prospero stanęło w płomieniach

Prospero w płomieniach

Po pierwszym uczuciu niedosytu, przyszedł czas na obiektywną ocenę. Prospero w płomieniach to absolutnie genialna książka, przybliżająca VI Legion Adeptus Astartes. Głównym bohaterem jest człowiek, Kasper Hawser, który w wyniku serii niefortunnych zdarzeń zostaje skaldem Kosmicznych Wilków i ma za zadanie tworzyć barwne historie o ich życiu, zwyczajach i tym, jak zachowują się w walce. Szczególnie ten trzeci aspekt jest warty uwagi, ponieważ uważani przez pozostałe Legiony za bezmyślne bestie, członkowie Watahy okazują się być rozważnymi wojownikami.

Otulony aurą tajemniczości VI Legion powoli otwiera się przed Hawserem, powierzając mu swoje najcenniejsze sekrety. Finał opowieści skalda jest na tyle zaskakujący, że z pełną odpowiedzialnością mogę napisać, iż był jednym z najlepszych, jakie do tej pory zaserwowała mi cała Herezja Horusa.

Brutalna siła i krwawe zwyczaje

Dan Abnett przedstawił kodeks postępowania Kosmicznych Wilków w niezwykle… barwny sposób. Zachowujący się poniekąd jak dzikie zwierzęta członkowie Watahy są niezrównanymi w boju przeciwnikami. Każdy, kto staje im na drodze bardzo szybko przekonuje się, czym jest prawdziwa brutalność. VI Legion stosuje przemoc, której nie uświadczysz w działaniach innych Legionów Adeptus Astartes. Tym sposobem masz okazję bycia świadkiem prawdziwej rzezi, jaką Wilki serwują swoim wrogom.

Masakrowane na różne sposoby ciała wrogów zachlapują pancerze swoich oprawców. Z kolei wybierające się na wieczny sen na czerwonym śniegu Wilki zabierają ze sobą tylu przeciwników, ilu się da, nie szczędząc im ostrzy swoich toporów i pocisków z bolterów. Opisy są są bardzo sugestywne, co bez wątpienia jest też zasługą tłumacza – Artura Chmiel.

Prospero w płomieniach to nie tylko ciekawa historia o Kosmicznych Wilkach. Znajdziesz tam też sporo informacji o samym Imperium, jak chociażby genezę powstania Thunderhawków.

Podziwiaj Prospero w płomieniach

W mojej opinii Prospero w płomieniach to bardzo dobra książka, a jedynym jej minusem jest tytuł, który może wprowadzać w błąd potencjalnego czytelnika. Sama zawartość to natomiast absolutne mistrzostwo. Genialnie prowadzona narracja sprawia, że ciężko oderwać się od lektury. Znajdziesz tu wszystkie elementy stanowiące o wyjątkowości uniwersum Warhammer 40 000.

Tytuł: Prospero w płomieniach
Autor: Dan Abnett
Tłumaczenie: Artur Chmiel
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Data premiery: 30 listopada 2018
Liczba stron: 480
Wymiary: 132 x 199 mm

Autor Adam Ginel

Adam to ustatkowany gracz z krwi i kości. Mąż, ojciec, a także wieloletni miłośnik elektronicznej rozrywki w formie wszelakiej. Gry wideo traktuje jako coś znacznie powyżej zwykłego hobby, wynosząc je ponad inne pasje – muzykę i książkę – dostrzegając jednocześnie, jak wiele mają one wspólnego z innymi sferami jego zainteresowań.