Test klawiatury BlackWidow X Chroma

Razer Blackwidow Chroma

Na rynek trafiła niedawno BlackWidow X Chroma – nowa klawiatura Razer ze znanej i docenianej linii urządzeń popularnego producenta sprzętu dla graczy. Jeśli aktualnie szukasz lub rozważasz wymianę klawiatury mechanicznej, nadarza się ku temu doskonała okazja.

Producenci hardware’u prześcigają się w coraz bardziej oryginalnych projektach swoich produktów. Wynikiem tego są przypominające kokpity statków kosmicznych zestawy, bardzo często z profesjonalnym sprzętem mające wspólnego tyle, co glebogryzarki. Potencjalnie najważniejszy parametr – funkcjonalność – schodzi na drugi plan. Najczęściej podyktowane jest to brakiem posiadania odpowiedniej technologii, co ma z kolei odzwierciedlenie w relatywnie niskiej cenie. Choć nie jest to regułą, ta najczęściej idzie w parze z jakością. Razer jest jednym z producentów, którego sprzęt cechują ponadprzeciętne wykonanie oraz doskonała funkcjonalność. Jednakże nie ma nic za darmo! To właśnie dlatego najczęściej wymienianą przez recenzentów „wadą” jest właśnie koszt, jaki trzeba ponieść, aby móc sobie na wspomniany hardware pozwolić. Podobnie jest z BlackWidow X Chroma, która choć nie zaskoczy Cię atrakcyjną ceną, w pełni zrównoważy to doskonałymi wręcz parametrami.

BlackWidow X Chroma jako podręczna broń

Już po wzięciu kartonu z najnowszą klawiaturą Razer nie miałem wątpliwości, z jakiego kalibru urządzeniem mam do czynienia. Ważąca niemalże 1,5 kg BlackWidow X Chroma idealnie nadałaby się nie tylko do wielogodzinnych sesji przed komputerem, ale również jako narzędzie do samoobrony. Wszystko za sprawą metalowej obudowy, w której ją zamknięto. Dzięki takiemu rozwiązaniu nie dość, że nie ma mowy o jakimkolwiek „uciekaniu” klawiatury spod nadgarstków, to nawet w przypadku strącenia jej z blatu, nie wystąpi obawa o jej uszkodzenie. Co więcej, matowe wykończenie prezentuje się na tyle elegancko, że Czarna Wdowa zostanie prawdziwą ozdobą Twojego biurka.

Pierwsze, co bez wątpienia rzuca się w oczy, to brak podpórki na nadgarstki i wysoki profil klawiszy. Początkowo kosztowało mnie nieco wysiłku, aby móc grać dłuższą chwilę, jednak po kilku godzinach przywykłem do tego stopnia, że cieszyłem się w pełni komfortową rozgrywką. Mimowolnie przypomniały mi się wczesne lata 90., gdy na tym podobne detale nie zwracało się uwagi; ot, cieszyliśmy się tym co było w ogóle dostępne. Klawiatura posiada pod spodem obudowy wysuwane nóżki pozwalające ustawić ją pod nieco większym kątem oraz specjalne kanały na przewód, dzięki którym umieścisz ją wygodnie bez obawy o przygniecenie kabla.

Inżynierowie Razer postawili na minimalizm, co odzwierciedla nie tylko niezwykle prosty design BlackWidow X Chroma, ale też brak jakichkolwiek gniazd USB czy wyjścia słuchawkowego. To ponowny ukłon w stronę klasyki, gdy klawiatury były… klawiaturami, a nie kombajnami multimedialnymi. Oczywiście rodzi się pytanie o sens takiego rozwiązania. Wielu graczy traktuje bowiem dodatkowe złącza jako absolutny standard. Cóż, to już kwestia indywidualna. Sam podłączam słuchawki do dedykowanego im gniazda w komputerze. Biorąc dodatkowo pod uwagę fakt, że korzystam z bezprzewodowego headsetu, zapotrzebowanie na wyjście mini-jack w klawiaturze znika zupełnie.

BlackWidow X Chroma w akcji

Wygląd i jakość wykonania mają znaczenie, jednak najważniejsza jest, bez wątpienia, funkcjonalność sprzętu. Skoro pod względem designu BlackWidow X Chroma poszła w stronę minimalizmu, to czy spełni ona oczekiwania najbardziej wymagających graczy, jeśli chodzi o zastosowane rozwiązania? Oczywiście wszystko zależy od tego, czego oczekuje się od gamingowej klawiatury.

Razer BlackWidow X Chroma klawisze

Bez wątpienia zainteresuje Cię klawisz aktywujący tryb gracza, automatycznie wyłączający najpopularniejsze kombinacje umożliwiające szybkie opuszczenie rozgrywki, czyli Alt+F4 oraz Alt+TAB, a także całkowicie blokujący działanie przycisku Windows. Dzięki temu nie ma mowy o przypadkowym zakłóceniu zabawy. Nie mogło oczywiście zabraknąć możliwości nagrywania makr. Ich obsługa jest banalnie prosta, ponieważ sprowadza się do aktywacji nagrywania, wprowadzenia pożądanej kombinacji, a następnie zakończenia rejestracji makra oraz przypisania go do wybranego klawisza. 10-przyciskowy system rollover oraz funkcja Anti-Ghosting gwarantują, że nawet w ferworze walki klawiatura prawidłowo odczyta Twoje zamiary, blokując jednocześnie wciśnięcie większej liczby klawiszy, niż posiadasz palców. Mechanizm zaprojektowany przez inżynierów Razer gwarantuje żywotność klawiszy na poziomie 80 milionów kliknięć oraz niższy próg aktywacji.

W tym miejscu warto wspomnieć o hałaśliwości BlackWidow X Chroma. Kliknięcia w trakcie jej użytkowania są na tyle głośne, że oddawanie się ulubionemu hobby nocą może grozić wtargnięciem do pokoju wyrwanego ze snu, a co za tym idzie konkretnie poirytowanego, członka rodziny. O ile Tobie hałas towarzyszący wciskaniu klawiszy nie będzie przeszkadzał, tak rodzina już niekoniecznie będzie tak wyrozumiała. Choć sam potraktowałem to jako swoisty powrót do przeszłości, w pewnym momencie również musiałem zrobić półgodzinną przerwę.

Funkcja Chroma, implementowana w większości wypuszczanych ostatnio produktach Razer, zapewnia efektowne podświetlanie klawiszy. Kolor możesz wybrać spośród 16.8 miliona dostępnych. Defaultowe ustawienie dość intensywnie bije po oczach, więc grając wieczorem, najpewniej będziesz zmuszony do ręcznego zmniejszenia natężenia podświetlenia. Oczywiście dzięki aplikacji Razer Synapse możesz dostosować nie tylko barwę światła, ale też podzielić klawiaturę na strefy, dzięki czemu wybrany przez Ciebie obszar będzie świecił się wybranym kolorem. Jeżeli jednak nie przepadasz za kolorowymi lampami, bez problemu możesz ustawić stałe, białe podświetlenie lub całkowicie je wyłączyć, dzięki czemu będziesz miał wrażenia obcowania z klasyczną klawiaturą.

Hardware ze stajni Razer spisał się doskonale w każdej grze, z którą postanowiłem ją sprawdzić. Nie zawiodła mnie w czwartym Battlefieldzie, trzeciej odsłonie Black Ops oraz Star Wars: Battlefront; doskonale poradziła sobie z przygodami Geralta, a także najnowszą odsłoną Need for Speed. Granie w Homeworld: Deserts of Kharak również było prawdziwą przyjemnością. Dzięki wszystkim wyżej opisanym funkcjonalnościom, BlackWidow X Chroma zagwarantuje Ci przyjemne doznania z grania w każdy ulubiony tytuł.

Czy warto kupić BlackWidow X Chroma?

Zdecydowanie tak. Pod warunkiem, że traktujesz zakup nowej klawiatury nie jako konieczny wydatek, a inwestycję, która ma zapewnić wysoki komfort użytkowania oraz uprzyjemnić czas spędzany przed monitorem. To urządzenie stworzono z myślą o graczach poszukujących solidnej konstrukcji i funkcjonalności niezbędnych w grach. Jeśli nie przeraża Cię wydatek oscylujący w okolicach 700 PLN, BlackWidow X Chroma będzie strzałem w dziesiątkę!


Pełną specyfikację techniczną znajdziesz na stronie producenta.

Adam to ustatkowany gracz z krwi i kości. Mąż, ojciec, a także wieloletni miłośnik elektronicznej rozrywki w formie wszelakiej. Gry wideo traktuje jako coś znacznie powyżej zwykłego hobby, wynosząc je ponad inne pasje – muzykę i książkę – dostrzegając jednocześnie, jak wiele mają one wspólnego z innymi sferami jego zainteresowań.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz używać tych tagów HTML i artrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*