Genesis GX44

Nie sztuką jest przepisać specyfikację myszy z Internetu tudzież wkleić informację prasową i chlubnie nazwać ją “wielkim testem”. Dlatego wyszliśmy naprzeciw oczekiwaniom czytelników, tworząc jej recenzję w oparciu o… ich opinie. Prośbę wysłaliśmy do kilku z nich, reprezentujących całkiem odmienne style życia lub/i preferujących inne gatunki gier. Warto również wspomnieć, że przytaczamy stanowiska osób, które wspomnianą myszkę albo już posiadają, albo miały okazję współpracować z nią dłużej niż kilka(naście) minut. No, może poza jednym przypadkiem.

Patryk  I  24 lata (gra na potęgę, świata poza Wiedźminem nie widzi)

“Zacznijmy od tego, że nie jest to mój pierwszy sprzęt Natec Genesis. Markę znam od dawna i cenię ją dlatego, że jest producentem akcesoriów i elektroniki użytkowej skierowanych dla graczy, których jestem przedstawicielem. Nie ukrywam tego – gram dużo, przez co opinię nie tylko o grach, ale również o peryferiach byłem w stanie już dawno wyrobić. Cieszy to, że testowana mysz jest niezwykle czuła. Gwarantuje komfort pracy i precyzyjne odwzorowanie nawet delikatnych ruchów postaci. W locie mogę zmienić jej rozdzielczość, natomiast wybrany kolor oświetlenia myszy może zostać przypisany do wybranej przeze mnie wartości. Z daleka również widać, że to mysz dla graczy. Dlaczego? Bowiem lekko gumowana powierzchnia sprawia, że palce nie ześlizgują się z niej dając od siebie grającemu maksimum komfortu.”

Bartek  I  29 lat (pracownik biurowy, Excela zna lepiej niż własną matkę)

“Jestem na takim etapie życia, że gram jedynie w wybrane i przemawiające do mnie tytuły. Nie robię tego jednak na konsolach, gdyż od dawien dawna uznaję jedynie komputery za hardware warty uwagi. Siłą rzeczy więc bawię się opcjami jakie oferuje mi dobra mysz jeszcze przed rozpoczęciem rozrywki. Kiedy widzę, że rzeczona oferuje mi sześć w pełni programowalnych przycisków oraz maksymalną rozdzielczość rzędu 2 500 DPI wówczas wiem, że nie będę zmuszony do ciągłych zmian konfiguracji ustawień podczas interesujących twistów fabularnych w grze. Cholernie mocno – z racji wykonywanego zawodu – cieszy mnie fakt, że nawet w XLS-owskich tabelach myszka odnajduje się doskonale, zaś wygodne przełączenie kart arkuszy lub okien przeglądarki za pomocą bocznych buttonów jest wpisane w standard Nateca.”

Aneta  |  30 lat (sporadycznie korzysta z komputera)

“Czarna… a zatem zbiera każdą drobinę kurzu… Ale poza tym? Hmm… Pierwszy raz widzę myszkę, która łączy się z komputerem linką do wspinaczki. Oceniam ją jednak głównie przez warstwę wizualną, choć zdaję sobie sprawę z tego, że producent sprzętu, raczej nie będzie brał pod uwagę opinii matki wychowującej dwójkę dzieci. Aczkolwiek w ogólnym rozrachunku naprawdę mi się ona podoba. Poprawne politycznie wrażenie potęguje dodatkowo piękna paleta kolorów, regulacja czułości myszki i jej obły kształt. Jednak dlaczego ostatnia z wymienionych cech wypada w mojej ocenie na plus, zachowam już dla siebie…”

Maksymilian  |  32 lata (ustatkowany ojciec rodziny)

“Na gry znajduję czas sporadycznie, głównie z powodu obłożenia zawodowego. Wychowałem się jednak na nich, więc z uśmiechem na styranych ustach odpalam Steam, kiedy już cała familia uśnie w najlepsze. Opinię zacznę jednak od pewnej wady – scroll w testowanym sprzęcie jest zdecydowanie zbyt głośny. Nie wiem, czy jest to wina zastosowanego mechanizmu, ale w wyciszonym mieszkaniu echem niósł się fakt jego używania. Ponadto, moje dłonie nie są największego sortu, przez to trudno było mi objąć gryzonia w miejscach teoretycznie do tego przeznaczonych, np. na bocznych klawiszach, w teorii przypisanych pod prawego kciuka. Nie licząc jednak powyższego, mysz sprawdza się doskonale. Bez względu na to czy pogrywam hobbystycznie czy pracuję zdalnie, całość sprawia wrażenie sprzętu dostosowanego do każdej formy spędzania czasu przed komputerem – zarówno tej wymagającej, jak i znacznie bardziej elastycznej.”

Julia  |  7 lat (wielka fanka gier HOPA)

“Podoba mi się ta myszka. Świeci na fajne kolory, z których najbardziej podoba mi się zielony. Jest trochę duża i mało wygodna, ale wiem, że to myszka dla tak dużych facetów jak mój tata. Podoba mi się również sznurek, jest podobny do smyczy mojego psa. Ogólnie to pewnie czegoś nie kumam, ale podoba mi się, jak fajnie świeci, kiedy w moim pokoju jest ciemno. Aha, i bez problemu znajduję ukryte przedmioty w moich grach. To jest niezły sprzęt.”

Igor  |  2 lata (dziecko kochające Raymana ponad życie)

“Bam! Mama, bam bam! Aaa!”


SPECYFIKACJA TECHNICZNA:

Liczba przycisków: 6
Sensor: optyczny
Rozdzielczość: 250 – 2 500 DPI
Złącze: USB 2.0
Długość przewodu: 200 cm
Obsługiwane systemy operacyjne: Windows XP / Vista / 7 / 8 / MAC / Linux
Cechy dodatkowe: Plug & Play

Mysz Genesis GX44 otrzymaliśmy do testów dzięki uprzejmości firmy Natec.

Autor Mateusz Czerwiński

Mateusz jest człowiekiem niebojącym się nowych wyzwań, bez względu na formę, jaką te przyjmują. Propaguje gry wideo gdzie tylko i w jaki sposób może (zarówno na łamach prasy drukowanej, w internecie oraz w telewizji), bowiem uznaje je za krewną sztuki audiowizualnej. Jest jednocześnie ustatkowanym graczem i ojcem kolekcjonującym doświadczenie z różnych dziedzin życia. Kocha gry narracyjne, pamięta czasy NES-a.