Easars Vortex

Akcesoria dedykowane graczom kojarzone są, najczęściej zasłużenie, z niecodziennym wyglądem oraz dość wygórowaną ceną. Easars Vortex – headset niemieckiej produkcji, zdecydowanie posiada tę pierwszą cechę, stając jednocześnie w szranki z produktami, które nie spustoszą Twojej kieszeni. A gdzie w tym wszystkim jakość? Okazuje się, że ta wcale nie musi schodzić na drugi plan!

Ponieważ przez moje ręce przeszły dziesiątki rozmaitych akcesoriów, wyrobiłem w sobie pewne nawyki, z których jednym jest całkowita odporność na marketingowe zagrywki producentów, rekomendujących swój hardware jako absolutnie rewolucyjny i wyjątkowy. Dlatego przed założeniem Easars Vortex pominąłem specyfikację oraz przezornie ominąłem opis na stronie produktu. Po krótkim sprawdzeniu jakości wykonania oraz szybkiej ocenie designu i funkcjonalności, odciąłem się od świata zewnętrznego, otaczając się wirtualnym dźwiękiem w systemie 7.1.

Design i jakość wykonania Easars Vortex

Jeśli przed rozpakowaniem headsetu mogą pojawiać się jakiekolwiek wątpliwości o grupę docelową produktu, tak po wyjęciu akcesorium z kartonu nie powinny pozostawać żadne. Easars Vortex to połączenie eleganckiej kubatury, z akcentami świetlnymi nadającymi całości nieco futurystycznego wyglądu. Gdy słuchawki nie są podłączone do komputera, prezentują się raczej stnadardowo, co w moim mniemaniu jest akurat zaletą, ponieważ stronię od przekombinowanych pod względem designu urządzeń. Gdy jednak wetkniesz kabel w złącze USB, odpala się niebieskie podświetlenie zewnętrznych ścian muszli oraz diody umieszczonej na końcu mikrofonu, które niestety ustatkowany gracz raczej potraktuje jako niepotrzebny bajer, aniżeli ciekawy ficzer. Oczywiście wszystko jest kwestią gustu, jednakże zdecydowanie bardziej podobał mi się testowany niedawno zestaw Somic G909.

Najważniejsze, że jakość wykorzystanych materiałów nie budzi najmniejszych zastrzeżeń. Większość z nich utrzymana jest w kolorystyce piano black, a kontrastują z nimi chromowane elementy oraz szare poszycie w nausznikach oraz pałąku. Pokusiłem się o sprawdzenie wytrzymałości na wyginanie i upuszczenie z niewielkiej wysokości z satysfakcją stwierdzając, że w pierwszym przypadku nic nie skrzypi, zaś po zderzeniu z panelami wszystko pozostało na swoim miejscu.

Użytkowanie Easars Vortex

Pierwsze, co zwróciło moją uwagę zaraz po włożeniu Easars Vortex to zbyt duży luz odczuwalny przy gwałtownych ruchach głową oraz, co za tym idzie, dość słabe tłumienie dźwięków otoczenia. Istnieje wręcz ryzyko, że muszle zsuną się z uszu, jeśli zaczniesz machać czerepem zbyt żywiołowo. Wszystko przez linki, które mają odpowiadać za regulację wysokości pałąka. Pracują one bardzo swobodnie, a niestety nie ma opcji ich zablokowania. Kolejny element nieco zbyt mocno rzucający się w oczy to kontroler umieszczony na kablu. Dawno nie miałem okazji obcowania z takich rozmiarów pilotem. Niestety nie jest to komfortowe rozwiązanie. Dwumetrowy przewód w oplocie zapewnia wystarczającą swobodę.

Powyższe niedogodności Easars Vortex rekompensuje tym, co w gamingowym headsecie powinno być najważniejsze – jakością dźwięku. Na tym polu inżynierowie spisali się doskonale, dostarczając produkt w pełni zaspokajający moje potrzeby jako gracza. Tu warto zaznaczyć, że to właśnie miłośnicy elektronicznej rozrywki są grupą docelową rzeczonego akcesorium, więc muzycznych pasjonatów odsyłam do salonu z profesjonalnymi zestawami.

Przestrzenny dźwięki i odczuwalny bas

Easars Vortex uzbrojono w wirtualny dźwięk 7.1, co w przypadku gier wideo ma niebagatelne znaczenie, szczególnie w FPS-ach. Muszę przyznać, że podobnie jak we wspomnianym już wyżej Somic G909, tak i tutaj wrażenia z gry były wyśmienite. Sprawdziłem headset w kilku gatunkach i każdorazowo byłem w pełni usatysfakcjonowany jakością oraz przestrzennością dźwięku. Sam mikrofon również spisał się bardzo dobrze, redukując szumy otoczenia, a wyłapując przede wszystkim mój głos, dzięki czemu inni gracze wyraźnie mnie słyszeli.

Headset Easars Vortex

Słuchawki posiadają opisywaną przy okazji ostatniego testu funkcję wibracji, która uruchamia się, gdy emisja basu jest wystarczająco wzmocniona. Jest to o tyle ciekawa funkcjonalność, że nadaje rozgrywce nowego wymiaru. Prym wiodą oczywiście shootery, jednakże w wyścigach jest to równie ciekawy dodatek. Gdy w WRC 6 zaliczałem dzwon na przydrożnym drzewie, drżenie muszli potęgowało doznania.

Oprogramowanie

Do zestawu producent dorzucił płytę z dedykowanym oprogramowaniem, dzięki któremu możesz dostosować equalizer do własnych upodobań. Jak już jednak wspomniałem, Easars Vortex nie jest sprzętem do słuchania muzyki lecz stricte gamingowym akcesorium i tej wersji proponowałbym się trzymać. W aplikacji znajdziesz też możliwość modulowania swojego głosu, co potraktowałem raczej jako niepotrzebny dodatek.

Znacznie ciekawszą opcją jest natomiast możliwość rozlokowania wirtualnych głośników w wyimaginowanej przestrzeni. Tym sposobem możesz ustawić je tak, aby najlepiej dostosować ich położenie względem siebie oraz własnej osoby.

Trudny wybór

W podobnej cenie (rekomendowana przez producenta to 299 PLN) znajdziesz na rynku potężną ilość headsetów dedykowanych graczom. Nie ma jednak wśród nich takiego, który zawibruje na Twoich uszach. Z pełną odpowiedzialnością za słowa mogę też napisać, że jakość dźwięku przemawia na korzyść testowanego zestawu, ponieważ zdecydowana większość innych urządzeń z tej półki nie oferuje tak porządnego brzmienia.

Bardzo ważną informacją dla posiadaczy PlayStation 4 jest bez wątpienia fakt, że Easars Vortex doskonale współpracują z platformą Sony, oferując pełnię swoich możliwości poza tymi, które dostępne są z poziomu oprogramowania instalowanego na komputerze.

Jako ustatkowany gracz, najpewniej szukasz nieco bardziej klasycznego designu, dlatego zdecydowanie bardziej polecam Ci Somic G909. Jeśli jednakże Twoja nastoletnia latorośl potrzebuje dobrego headsetu w przyzwoitej cenie, Easars Vortex będzie strzałem w dziesiątkę, ponieważ znacznie bardziej pasuje do młodszych odbiorców, często gustujących właśnie w tak zaprojektowanych urządzeniach.


SPECYFIKACJA TECHNICZNA:

Producent: Easars
Rodzaj: Nauszne
Typ: Zamknięte
Częstotliwość min-max: 20-20 000 Hz
Czułość:105 db
Impendencja: 32 Ohm
Długość kabla: 2,2 m
Waga: 405 g
Mikrofon: Wielokanałowy

Autor Adam Ginel

Adam to ustatkowany gracz z krwi i kości. Mąż, ojciec, a także wieloletni miłośnik elektronicznej rozrywki w formie wszelakiej. Gry wideo traktuje jako coś znacznie powyżej zwykłego hobby, wynosząc je ponad inne pasje – muzykę i książkę – dostrzegając jednocześnie, jak wiele mają one wspólnego z innymi sferami jego zainteresowań.