Lake Recenzja

Jest rok 1986, Meredith Weiss robi sobie przerwę w wielkomiejskiej karierze, aby dostarczać listy w rodzinnym miasteczku. Jak będą wyglądały jej dwa tygodnie w pięknym Providence Oaks z jego popularnym jeziorem i dziwaczną społecznością? I jaki będzie jej następny krok? Wszystko zależy od ciebie. Tak w skrócie można przedstawić całkiem zacnego indyczka, w jakiego miałem okazję zagrać – Lake niezależnego studia Gamious

Choć gra stwarza pozory bycia podobną do Firewatch i w rzeczy samej w pierwszej chwili można te gry uznać za siostry, jednak nie bliźniaczki. Przyznam, że Lake to gra intrygującą, a jej bardzo uproszczona grafika jest bardzo przyjemna. Jednak to co mnie najbardziej zachwyciło to muzyka. Tylko i aż…

Gra idealnie nadaje się na wyluzowanie przed ekranem, bo cóż innego mogę o niej powiedzieć… Lubię takie gry, które opoiwadają jakąs historię, ale lubię też, gdy gra czegoś ode mnie wymaga, a nie tylko udaje, że chce czymś być.

Tak więc jak już wspomniałem – gra przenosi nas w w drugą połowę lat 80 gdzieś na bardzo głęboką prowincję USA, tam gdzie wszyscy się znają, wszyscy coś wiedzą i o czymś plotukją i na to wszystko wpadasz Ty – z konieczności niejako – zastepując swojego tatę w roli lokalnego listonosza. I jak pewinie się domyślasz – musisz po prostu rozmawiać z ludźmi.

Lake

Mój problem z tą grą polega na tym, że ilośc interakcji nie jest zbyt wielka – mimo wszystko wypełnianie głównego zadania – rozwożenia listów i paczek (w tym elemencie nie można się pomylić – co za ułłuda!!!) jest całkiem przyjemne, a jeśli ktoś bardzo chce – może z tego zrobić skromne wyzwanie logistyczne.

Poboczne zadania rozwijają nieco historię – to jednak wypełniają zbyt mało czasu – problem w tym, że gra jest POWOLNA i zbyt mało tu interakcji i opowiadania w miarę interesującej historii. Muszę przyznać uczciwie, że bywały momenty, w których zastanawiałem się podczas gry – co ja właściwie tutaj robię. Co w zasadzie nie powinno się wydarzyć podczas relaksu z jakimkolwiek tytułem.

Tak więc w samej grze nie można przegrać, nie można zginąć, nie można się nawet pomylić, i choć do odkrycia mamy trzy różne zakończenia historii (i jedną „odnogę”) to muszę przyznać, że grałem w ciekawsze gry narracyjne.

Gra niestety nie ustrzega się drobnych niedociągnięć typu – wygląd cieni i ich animacja, animacja przerywników filmów, problematyczne błędy w wyświetlaniu, problemy z utrzymaniem stałego poziomu klatek… Brak niektórych animacji… (np. wsiadanie i wysiadanie z auta). Wygląd niektórych modeli… Widać tu zdecydowanie, że spora część budżetu poszła na nagranie dialogów i generalnie warstwę muzyczną – i tu nawet nie ma co ukrywać – jest obłędna.

Lake

Grę mimo kilku uchybień polecam, lecz z jednym małym zastrzeżeniem – jeśli zdecydujesz się zagrać – nie zmuszaj się do grania. Na tą grę trzeba mieć odpowiedni melancholijny nastrój.

Plusy

  • Muzyka
  • Doskonała gra na ukojenie nerwów

Minusy

  • Drobne problemy techniczne
  • Nie do końca wiadomo czym gra dokładnie jest
4

Dobry