The Blind Prophet – kiedy komiks spotyka grę

blind

Na łamach Ustatkowanego Gracza bardzo często dzielimy się z Wami najświeższymi, wybranymi wydawnictwami z komiksowego świata. Jest to medium, które zdecydowanie trafia w nasze gusta. Dziś natomiast podrzucamy Wam grę, która w dużej mierze do tej właśnie formy rozrywki nawiązuje.

Już pierwsze minuty spędzone z The Blind Prophet są zapowiedzią sporej dawki bardzo przyjemnych doświadczeń. Choć nie koniecznie tych kojarzących się z radosnym pląsaniem po łące pełnej kwiatów. Wystarczy rzut oka na ekran startowy tego niestandardowego dzieła, aby dokładnie wyobrazić sobie klimat tytułu oraz atmosferę w jaką będziemy mieli okazję się zanurzyć.

The Blind Prophet to niezależna produkcja point&click utrzymana w konwencji narracji komiksowej. I rzeczywiście, artystycznie pod względem wizualnym prezentuje się tak, że mogłaby konkurować z najlepszymi dziełami medium papierowego. Nad rzeczonymi pozycjami ma niejako pewną przewagę. Z całkiem pozytywnym skutkiem wykorzystuje możliwości oferowane przez mechanizm gry i zaprasza „czytelnika” nie tylko do podążania w ślad za fabułą, ale także do interakcji z otoczeniem.

Na kłopoty – Bartholomeus

W The Blind Prophet wcielamy się w dosyć ciekawą postać – apostoła o imieniu Bartholomeus (po polsku, Bartek). Wspomniany protagonista został przez wyższe moce namaszczony do realizacji niezwykle ważnej misji. Jego życiowym celem jest oczyszczanie ziemskiego padołu z wszelkiej maści diabelskich pomiotów, gdziekolwiek i w jakiejkolwiek formie się pojawią. Do dyspozycji ma zabójczą katanę i ponadprzeciętną inteligencję. Jeden i drugi oręż to niewątpliwie znaki rozpoznawcze naszego bohatera, którego spotykamy w tajemniczym, mrocznym miasteczku Rotbork. To właśnie w tej mieścinie rozegra się diaboliczna i obfitująca w słuszne ilości rozczłonkowanych demonów historia, która z pewnością zaciekawi niejednego gracza.

Studio Ars Goetia przygotowało fabułę, która rozwija się dosyć szybko, jest wielowątkowa i z dużą ilością wyrazistych postaci. Zabieg zdecydowanie na plus, gdyż w ten sposób otrzymujemy nie tylko zestaw ekranów do klikania ale także całkiem sporą grupę wyrazistych bohaterów z niejednokrotnie zaskakującymi losami. Z biegiem czasu intryga staje się jednak coraz bardziej zagmatwana, co może być wyzwaniem.

Na szczęście historia nie ciągnie się zbyt długo i jak na niewiele ponad 5h materiału poziom skomplikowania poszczególnych nitek fabularnych wydaje się być do przełknięcia. Pomagają w tym bez wątpienia urozmaicenia dotyczące losów jakie czekają dzielnego apostoła. Oprócz oczekiwanych potyczek z siłami zła, przeplatanych sporą ilością powiązanych ze sobą mrocznych intryg (a także tych ludzkich, przyziemnych), przyjdzie nam poradzić sobie z kilkoma dosyć niespodziewanymi wyzwaniami. Staż w lokalnej gazecie i nauka robienia kawy dla redaktor naczelnej, prowadzenie telewizyjnej debaty czy infiltracja gangu to wybrane z atrakcji przygotowanych przez twórców scenariusza. Istotne jest natomiast to, że nawet pozornie niepowiązane działania na końcu zgrabnie łączą się w całość. Za takie poprowadzenie historii należą się Ars Goetia konkretne brawa.

Poza aktywnościami typowymi dla gier point&click w The Blind Prophet znajdują się też elementy zręcznościowe, a także całkiem spora dawka momentami wymagających łamigłówek. Różnorodność tych dodatków pozwala skutecznie odciążyć skupiony na wyszukiwaniu ukrytych wskazówek umysł, przez co nie ciąży zbytnio wrażenie powtarzalności rozgrywki mogące pogrążyć nawet najlepszy tytuł.

Na szczęście The Blind Prophet tego problemu nie ma i prezentuje zdrowy balans między mechanikami point&click, a zręcznościowo-logicznymi przerywnikami.

Audiowizualny majstersztyk

Na oddzielny akapit zasługuje to w jaki sposób The Blind Prophet wygląda i brzmi. Jestem przekonany, że jeżeli skusicie się na ten tytuł, to właśnie oprawa audiowizualna zaoferuje Wam najwięcej pozytywnych wrażeń. Graficznie The Blind Prophet prezentuje się kapitalnie. Zresztą fakt ten dziwić nie powinien, gdyż twórcy czerpali inspirację od takich legend jak Frank Miller (Sin City), Mike Mignola (Hell Boy), Moebius czy Sergio Toppi. Ja osobiście nie mogłem pozbyć się wrażenia obcowania z pozycją rezonującą z jednym z moich ulubionych komiksów młodzieńczych lat – Lobo!

Każdy wirtualny kadr czy to prezentujący lokację, czy skupiający się na poszczególnych bohaterach jest tutaj oddzielnym dziełem. Dawno nie miałem okazji nacieszyć oka tak wysublimowanymi i dopracowanymi konceptami artystycznymi. Widać jak na dłoni ilość czasu i energii zainwestowanych przez twórców, a to przekłada się na świetny efekt końcowy produkcji.

To samo dotyczy soundtracku. Mroczne brzmienia, ostre gitarowe riffy, ambientowe, syntezatorowe frazy towarzyszące brutalniejszym scenom, ale też melancholijne motywy umiejętnie wspierające spokojniejsze, czasami kontemplacyjne części fabuły współgrają z pełnym obrazem The Blind Prophet niemalże idealnie. Za muzykę do tytułu odpowiada Jeff Lawhead, mało znany kompozytor, którego twórczości zdecydowanie warto się przyjrzeć bliżej. Zwłaszcza, jeżeli ktoś lubi mocniej potraktować swój aparat słuchowy.

The Blind Prophet w całości oparty jest na formie tekstowej (jak na komiks przystało). Oznacza to brak narracji wokalnej, a w zamian pojawiają się odgłosy takie jak mruknięcia czy inne tego typu wokalizy. I o ile w początkowej fazie rozgrywki pozostają one praktycznie niezauważalne, to już w dłuższej perspektywie potrafią delikatnie zaburzać percepcję. Wydaje się, że akurat w tym obszarze można chyba było postarać się o bogatsze rozwiązanie, gdyż powtarzalność tych odgłosów najzwyczajniej irytuje.

The Blind Prophet – zdecydowanie na tak!

Dzieło niezależnego studia Ars Goetia z pewnością nie ma się czego wstydzić tym bardziej jak na projekt kickstarterowy. Zawiła acz ciekawa fabuła, wyrazisty główny bohater i nie dające o sobie zapomnieć postaci poboczne oraz rewelacyjna oprawa to zdecydowanie najjaśniejsze punkty tytułu. Gorąco zachęcam do zapoznania się z losami Bartholomeusa gdyż jest to niewątpliwie bardzo udany mariaż medium papierowego z wirtualnym.

Nie ma na co czekać, świat się sam nie uratuje!

Grę do recenzji otrzymaliśmy dzięki uprzejmości sklepu GOG.com

The Blind Prophet wydaje się być pozycją obowiązkową dla każdego fana mrocznych, komiksowych klimatów oraz tytułów point&click. Jest brutalnie, demonicznie ale też z głębszym przesłaniem. Natomiast wizualnie i muzycznie tytuł od Ars Goetia prezentuje się wręcz wzorcowo. Tak to się robi!

Na drobną uwagę zasługuje jedynie aspekt sound designu, który mógłby być bardziej rozbudowany.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz używać tych tagów HTML i artrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*