Rockstar, Agent

Pamiętasz jeszcze zapowiedź gry Agent? A może logotyp ze spluwą w literze “G” bardziej do Ciebie przemawia? Czemu ciekawy pomysł tej marki nie przebił się czekając na swoją kolej już niemalże dziesięć lat? Żyje ten Agent czy wciąż ma zamiar ukrywać się w cieniu?

Kiedy programiści z Rockstar North zaczynają coś tworzyć, zazwyczaj robią to perfekcyjnie, czego seria Grand Theft Auto może być doskonałym przykładem. Tym bardziej cieszyłem się kiedy twórcy ogłosili odmienny – względem przytoczonego odpowiednika – tytuł. W 2009 roku na targach E3 została zapowiedziana, jako tytuł ekskluzywny dla PlayStation 3, gra Agent. Co się stało, że twórcy na długie lata porzucili opisywany projekt i tymczasowo zdali na banicję swojego reprezentanta?

Tajemniczy Agent

Pierwsze wzmianki o grze sięgają roku 2007, gdyż właśnie wtedy studio Rockstar North zaczęło pracę przy szpiegowskiej opowieści z przytłaczającym klimatem i otwartym światem. Na akcję swojej gry twórcy wybrali koniec lat 70. ubiegłego wieku; okres Zimnej Wojny. Pełna esencji, typowo szpiegowska gra akcji miała redefiniować gatunek skradanek, być wyjątkowym doświadczeniem i odnieść sukces (nie tylko) komercyjny na miarę serii GTA. Czemu słuch zaginął o tej marce? Na jakim etapie znajdują się prace developerskie?

W 2015 roku do sieci trafiło kilka grafik koncepcyjnych z wczesnej wersji gry udostępnionych przez byłego projektanta tego tytułu. Obrazki ukazywały małe mieściny i ponure wnętrza, jednak wciąż przedstawiały początkowy etap produkcji. Ponoć pochodziły z pracy przy grze w latach 2009 – 2010, kiedy to kolejne informacje dotyczące opisywanego projektu powoli zaczęły trafiać w niebyt. W 2013 roku dzban nadziei w serca graczy wlało Take-Two Interactive odnawiając zarejestrowaną wcześniej nazwę. Wielu miało nadzieję, że po premierze GTA V twórcy podzielą się aktualnymi wieściami dotyczącymi już zaawansowanych prac przy marce. Tak się jednak nie stało. Obecnie oczy świata skierowane są ku tajemniczemu projektowi, jaki już wkrótce ma zapowiedzieć Rockstar Games. Czyżby Agent ponownie przegrał rywalizację, tym razem z nową odsłoną gry z serii Red Dead?

Rockstar Agent

Agent cierpliwie czeka?

Wiele na to wskazuje, jednak nie ma co liczyć na jakiekolwiek przecieki. Najbardziej zagorzali fani gry liczą na jej powstanie, szczególnie że kilka dni temu Take-Two Interactive ponownie przedłużyło prawa do nazwy. Taki obrót spraw daje do myślenia i jest niejako asumptem do spisania tegoż felietonu. Jedno można jednak założyć z góry – choć na oficjalnej stronie gry wciąż widnieje logo PlayStation 3 i napis “wkrótce”, wydanie tytułu na tę platformę nie wchodzi w grę. Czyżby w ciszy, spokoju i z dala od niepotrzebnego rozgłosu programiści z Edynburga budzili Agenta ze snu, mającego uderzyć ekskluzywnie jedynie na PlayStation 4?

Z drugiej strony, mając w rękawie tak bogate w zasoby marki jak GTA czy Red Dead, trudno jednocześnie pracować przy całkowicie świeżym, niepewnym sukcesu i wymagającym sporej inwestycji tytule. Osobiście dziwi mnie brak jakichkolwiek wzmianek o grze – tak wcześniej, jak i dziś. Przecież prezesom studia nie spadłaby korona z głowy, gdyby przekazali choćby ogólne informacje na temat opisywanego projektu. Czy ten nadal istnieje na szkicach koncepcyjnych, czeka na swoją kolej, przeżywa drugą młodość? A może został jednak całkowicie skasowany?

Drugie życie Agenta

Kolejny raz Rockstar Games daje przykład jak tworzyć nowe, interesujące i pełne możliwości IP. Patrząc na sam logotyp gry (pistolet wpasowany w literę “G”), dysponując jedynie szczątkowymi informacjami i materiałami, właśnie Agent przykuwa moją uwagę już od kilku lat. Prostota połączona z kreatywnym podejściem do marki i zaszytą weń nutką tajemniczości. Jeśli dodać do powyższego wszechogarniający gracza klimat, otwarty świat i solidność znanego developera, warto wierzyć w powołanie Agenta do służby. Szczególnie po tak wymownych i ambitnych wypowiedziach wydawcy na E3 w 2009 roku.

Niestety rzeczywistość maluje się w nieco innych kolorach… Po ogromnym sukcesie GTA V, Red Dead Redemption oraz intensywnemu wspieraniu GTA Online, rychła zapowiedź Agenta wydaje się niemal niemożliwa. Wydawca z pewnością bardziej zainteresowany jest pewnym popytem niźli eksperymentami wykonywanymi na żywym pacjencie. Chociaż nie powiem, czerwcowe przedłużenie praw do marki zapaliło kolejne światełko w tunelu dające szansę na przyszłość widzianą w intrygującej czerni i bieli Agenta.

Autor Marcin Wronka

Choć Marcin od dziecka wychowany był na prymitywnych wirtualnych światach, zauroczony jest nimi do dziś. Gry wideo nosi w sercu i od wielu lat przelewa myśli z nimi związane na papier. Recenzjami stara się zaintrygować odbiorcę, w publicystyce zarażać zaś swoją pasją. Poszukiwacz pozytywnych stron życia, ceniący doświadczenie i nieprzychylnie nastawiony do szeroko pojętej głupoty. Ustatkowany gracz.