Google konsola

Już niedługo logo Google nie będzie kojarzyć się jedynie z wyszukiwarką. Bardzo prawdopodobne, że niebawem doczekamy się konsoli i usługi streamingowej opartych o rozwiązania giganta z Mountain View.

Pisząc niebawem, mam na myśli naprawdę nieodległy termin, jakim jest konferencja Game Developers w San Francisco, To właśnie wtedy, 19 marca o godzinie 18:00 czasu polskiego, Google odsłoni wszystkie asy, jakie chowa w swoim, pełnym innowacji rękawie.

Na ten moment w sieci aż wrze od niedopowiedzeń, domysłów i niepotwierdzonych oficjalnie informacji. Jedni twierdzą, że konsoli nie będzie a znane informatyczne przedsiębiorstwo skupi się jedynie na pełnowartościowej usłudze streamingowej, której testy już jakiś czas temu były przeprowadzane w oparciu o grę Assassin’s Creed Odyssey. Drudzy są święcie przekonani, że Project Stream to jedno, zaś konsola o kodowej nazwie Yeti to już całkiem co innego. Ma ona pozwolić na streamowanie dowolnej gry na kompatybilne z nią urządzenia. Co w praktyce oznaczałoby, że Google ma w planach wdrożyć usługę streamingu oraz pozyskać twórców gier na ich autorską platformę.

Które z urządzeń ujrzą światło dzienne i czy w ogóle przyjmą się na rynku? Czas pokaże. Pamiętaj jednak, że za firmą Google stoją niewyobrażalnie wielkie pieniądze, których to strumień może zostać przekuty w odpowiedni sukces marketingowy nowego hardware’u.

Autor Mateusz Czerwiński

Mateusz jest człowiekiem niebojącym się nowych wyzwań, bez względu na formę, jaką te przyjmują. Propaguje gry wideo gdzie tylko i w jaki sposób może (zarówno na łamach prasy drukowanej, w internecie oraz w telewizji), bowiem uznaje je za krewną sztuki audiowizualnej. Jest jednocześnie ustatkowanym graczem i ojcem kolekcjonującym doświadczenie z różnych dziedzin życia. Kocha gry narracyjne, pamięta czasy NES-a.