Tsioque

Gdyńskie studio OhNoo – twórcy wcześniej wydanego i bardzo ciepło przyjętego na rynku Tormentum: Dark Sorrow, dwoili się i troili, aby ich najnowsze dziecko ujrzało światło dzienne. Te zmagania nie poszły na marne! Klasyczna gra przygodowa point’n’click zatytułowana Tsioque została właśnie ufundowana na portalu crowdfundingowym Kickstarter – 49 godzin przed zakończeniem zbiórki!

O czym opowiada sama gra? Jest to pozycja inspirowana takimi tytułami jak Dragon’s Lair, Pajama Sam czy też Day of the Tentacle. Wcielić będziesz mógł się w niej w księżniczkę Tsioque, która została uwięziona w ogromnym zamku, a z którego musi wydostać się możliwie najszybciej, powstrzymując przy okazji bardzo złego czarnoksiężnika. Brzmi banalnie? Jak cholera, ale w praktyce tytuł nie raz kopnie Cię w jaja na tyle mocno, że odechce Ci się wydawać tym podobne sądy, spłycające założenia rozgrywki do minimum…

Dzięki temu, że naszym rodakom udało się uzbierać niebagatelną kwotę 35 000 dolarów, gra zostanie wydana na PC oraz komputerach firmy Apple. Oczywiście należy pogratulować podejścia (profil studia na Twitterze był – delikatnie rzecz ujmując – monotematyczny ostatnimi czasy…) i samego sukcesu, ale na uwagę zasługuje również bardzo profesjonalnie przygotowana strona zbiórki. Zobacz zresztą sam – są dokładnie wypisane nie tylko kolejne progi (swoją drogą, mocno zachęcające do wspierania twórców), ale również możliwe do pobrania demo rzeczonej produkcji, że o filmach, GIF-ach, obrazkach prezentujących szkice postaci czy też opiniach o grze osób postronnych nie wspominając. Tak robi się dobrą kampanię w pełnym słowa znaczeniu!


OhNoo studio (indie developer’s team from Gdynia) is a creator of previously released and very warmly accepted Tormentum: Dark Sorrow. We are writing about it, because they have already collected 35,000 USD via Kickstarter! It means that Tsioque – their new game – will be released for PC and Mac soon.

Autor Mateusz Czerwiński

Mateusz jest człowiekiem niebojącym się nowych wyzwań, bez względu na formę, jaką te przyjmują. Propaguje gry wideo gdzie tylko i w jaki sposób może (zarówno na łamach prasy drukowanej, w internecie oraz w telewizji), bowiem uznaje je za krewną sztuki audiowizualnej. Jest jednocześnie ustatkowanym graczem i ojcem kolekcjonującym doświadczenie z różnych dziedzin życia. Kocha gry narracyjne, pamięta czasy NES-a.