Black Desert Online

Kiedy pod koniec lutego opisywałem wrażenia z testów beta Black Desert Online, zacząłem od lekko humorystycznego ostrzeżenia przed tą grą jako ewidentnego złodzieja wolnego czasu. Stwierdzenie to było moją pierwszą myślą, kiedy zauroczony wirtualnym światem, krok po kroku odkrywałem nowe smaczki zafundowane przez studio Pearl Abbys. Już wtedy zastanawiałem się, czy bardzo pozytywne emocje towarzyszące mi w fazie beta, przełożą się na podobny odbiór wersji finalnej. I – najważniejsze – czy rzeczywiście dam się ogołocić z czasu, którym normalnie staram się rozsądnie (jak na ustatkowanego gracza przystało) dysponować.

Od momentu premiery tytułu minęła już chwila, dzięki czemu mogę z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że Black Desert Online spełniła oczekiwania rozbudzone w trakcie krótkiego, testowego epizodu. Wprawdzie nie dałem się porwać na długie godziny czy dni, jednak regularnie, z niegasnącą ekscytacją wracam do przygód mojego wirtualnego bohatera.

Zastanawiałem się, w jaki sposób podejść do zrecenzowania tego tytułu, nie chcąc tworzyć kolejnego, standardowego tekstu (tym bardziej, że już we wcześniejszym nakreśliłem kilka opiniujących stwierdzeń). Pomyślałem, że pomimo dużej kompleksowości gry, skupię się tylko na trzech płaszczyznach, które wg mnie skutecznie wpływają na to, czy jako gracze dajemy się ponieść magii sztucznie wykreowanego świata, czy też omijamy różnorodne produkcje szerokim łukiem.

Płaszczyzna myśli w Black Desert Online

Niewątpliwie na korzyść gry przemawia fakt, że zaimplementowane w niej zostało rozwiązanie sandboksowe, które doskonale wzmacnia wrażenie dowolności w kreowaniu własnego wirtualnego świata. Poniekąd odbija się to na poczuciu (zwłaszcza na początku rozgrywki) delikatnego chaosu i braku wiedzy o jej elementarnych podstawach. Z pewnością zgodzisz się jednak ze stwierdzeniem, że istnieją tytuły, które zachęcają do przeszukiwania różnorodnych samouczków lub ogólnie dostępnych kanałów YouTube. Są również takie, które już na pierwszy rzut oka sprawiają wrażenie niedostępnych i nie zapraszają do podjęcia  dodatkowego trudu. Black Desert Online szczęśliwie zalicza się do tych pierwej wymienionych.

Jeżeli podejmiesz wyzwanie i rozpoczniesz indywidualną przygodę, szybko zauważysz, że mimowolnie zaczniesz domagać się informacji dotyczących tego co zrobić, aby zwiększyć swój wirtualny dochód (wewnętrzna waluta i minimalizacja P2W), zadbać o lepsze uzbrojenie (mocno rozbudowany crafting), nawiązać relacje handlowe, polepszyć mobilność (konie, zaprzęgi), stworzyć klany, pozyskać pracowników, kupić i rozbudować swój dom itp. Powyższe wystarczyłoby na solidną pozycję książkową, więc choćby z tego powodu warto osobiście przyjrzeć się możliwościom, jakie otwiera przed Tobą opisywany tytuł.

Za każdym razem, kiedy siadam przez ekranem laptopa i łączę się z którymkolwiek z dostępnych serwerów, zastanawiam się, co nowego mnie spotka, w kontekście rozwoju mojego bohatera. I wiesz co? Właśnie to jest jeden z aspektów, który tak skutecznie przyciąga mnie do ekranu monitora. Dokładnie jak w życiu, kiedy nic nie masz podanego na tacy i sam musisz zadbać o siebie i swoich bliskich.

Black Desert Online,RPG,Pearl Abyss

Płaszczyzna emocji w Black Desert Online

Mógłbym się długo rozwodzić nad elementami oprawy audiowizualnej, atrakcyjnością i tajemniczością ogromu wykreowanego przez developerów uniwersum, czy też różnorodnością spotykanych postaci (graczy i NPC). Uważam jednak, że jest to jedna z gier, której trzeba po prostu doświadczyć samemu. Mimo wszystko nie da się ukryć faktu, że twórcy wykorzystali prostą, acz skuteczną zasadę – przez oko i ucho do serca. Ilość bodźców, które dotrą do Ciebie już od pierwszych chwil obcowania z tytułem jest bardzo duża i momentami może przytłaczać. Natomiast kiedy przyzwyczaisz się do tego, jak Black Desert Online brzmi i wygląda, trudno będzie Ci się od niej oderwać.

Bardzo dobrze wypada również aspekt przywiązania się do kreowanej przez siebie postaci. Możliwość modyfikacji awatara na niespotykanym wcześniej w tego typu grach poziomie szczegółowości może sprawić, że przejmując kontrolę nad wirtualnym bohaterem, rzeczywiście, choćby przez chwilę, sam się nim staniesz.

Płaszczyzna zabawy w Black Desert Online

Ostatni element, który pełni kluczową rolę przy odbiorze każdej gry, sprowadza się do prostego pytania – czy poświęcając jej czas, chętnie porzucasz na chwilę troski codziennego dnia i – najzwyczajniej w świecie – potrafisz dobrze się bawić? Jest to poniekąd połączenie dwóch wyżej wspomnianych płaszczyzn i ostatecznie staje się dla każdego z nas indywidualną wytyczną przy dokonywaniu wyborów.

Black (jeszcze tylko jeden level) Desert (jeszcze tylko jeden quest) Online bez dwóch zdań dostarczy Ci wiele godzin, a nawet dni przedniej rozrywki. O ile Twojemu gamingowemu sercu bliskie są klimaty RPG i  nie wyobrażasz sobie zmagań innych niż w świecie wirtualnym, bardzo szybko dasz się porwać swoistemu klimatowi stworzonemu przez studio Pearl Abbys.


Utożsamianie się z bohaterem i niezwykle rozbudowany świat przemawiają za tym tytułem. A mnogość i różnorodność questów, kreator postaci i widowiskowy system walk tylko stawią kropkę na i.

Występują jednak częste prace konserwacyjne na serwerach, przy których powtarzalność sposobów realizacji questów jawi się jako drobnostka.